Polskiemu muzykowi urodziło się dziecko z zespołem downa. Przyznał, że myślał o aborcji

Polskiemu muzykowi urodziło się dziecko z zespołem downa. Przyznał, że myślał o aborcji Źródło: instagram.com/bartekkrolik

Informacja, że jego dziecko urodzi się z zespołem downa wstrząsnęła polskim muzykiem. Mężczyzna przyznał, że myślał nawet o aborcji. Ma ważne przemyślenia w stosunku do siebie i córki. Bartek Królik współzałożyciel zespołu "Sistars" dzieli się swoją przeszłością, która męczy go do dziś.

Od 2002 roku w Polsce liczba aborcji, których dokonują kobiety rośnie. Najczęstszymi powodami decydowania się na taki rodzaj zabiegu są: zagrożenie życia matki, nieodwracalne upośledzenie płodu (czyli między innymi zespół downa), a także wtedy, gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu. O aborcji myślał również Bartek Królik - znany między innymi z zespołu "Sistars", którego był współzałożycielem. Wszystko to było reakcją na badania, które jasno wskazywały, że dziecko gwiazdy może urodzić się chore na zespół Downa. Jak sam opowiada w udzielonym dla "Pani" wywiadzie na początku bardzo przestraszył się diagnozą. Nie wiedział, czy poradzi sobie w takiej sytuacji. Przyszłość zdawała malować się w czarnych barwach wokaliście.

Bartek Królik: "zawiodłem sam siebie"

W wywiadzie dla magazynu "Pani" opowiedział szczegóły ze swojej przeszłości dotyczące córki, a także emocje, które towarzyszą mu na myśl o tym, że był zdecydowany na aborcję: - Jako głowa rodziny, w moim przekonaniu, zawiodłem sam siebie, dopuszczając myśli o przerwaniu ciąży. Dziś, z perspektywy czasu, wydaje mi się to zwyczajnie niedojrzałe, ale przynajmniej wiem, z czego wynikało - mówi. Wspomina również o życiu, które wyglądałoby zupełnie inaczej. Według piosenkarza decyzja o aborcji byłaby krokiem, który mógłby bardzo pogorszyć jego rodzinne relacje na długie lata: DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Nie mam wątpliwości, że aborcja pokaleczyłaby nas wszystkich. Miałbym wyrzuty sumienia. Musiałbym wgrać sobie w głowę inny software, jakiś rodzaj ochrony, samousprawiedliwienia, a tak naprawdę żyć w wyparciu - stwierdza Królik. Muzyk bardzo bał się jak będzie wyglądało życie jego córeczki, gdy dorośnie. Nie wiedział jak wygląda życie chorych osób. Miał ogromne obawy, że może to być nie do uniesienia. Nic dziwnego - w mediach bardzo niewiele podaje się przykładów osób, które urodziły się chore, ale z czasem poradziły sobie ze swoimi ułomnościami. Celebryta nie wiedział więc, że jest to możliwe: - Cały czas się tego uczę. Wyobrażałem sobie trudne życie, które czeka moje dziecko, martwiła mnie myśl o odrzuceniu, poczuciu bycia gorszym, funkcjonowaniu gdzieś na marginesie społeczeństwa - z bólem opowiada. Ostatecznie wszystko skończyło się inaczej. Bartek jest szczęśliwym ojcem, a także bardzo kocha swoje obydwie córeczki. Chętnie wstawia wspólne zdjęcia i chwali się ogromną miłością, którą je darzy. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:

  1. Co się dzieje z Katarzyną Dowbor?! Schudła 20 kilogramów, fani niedowierzają
  2. Tak mieszka Beata Tyszkiewicz? Tego się po niej NIKT nie spodziewał
  3. Królikowski podjął decyzję. Robi sobie długą przerwę
  4. Kinga Rusin zadała fanom proste pytanie. Nie takiej odpowiedzi oczekiwała
  5. Maanam wraca na scenę! „Kora przysłała przyzwolenie z kosmosu”

 

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu