Po wczorajszym zamachu w Barcelonie wciąż trwa liczenie strat i ofiar. Władze Katalonii zbierają dane i podają je do publicznej wiadomości. Prócz rannych i ofiar śmiertelnych są też zaginieni.

Do 14 wzrósł oficjalny bilans ofiar wczorajszego zamachu na popularną dzielnicę Barcelony. Najsmutniejsze informacje docierają z hiszpańskich szpitali. Przewieziono do nich rannych, spośród których wielu było w stanie krytycznym.

W takiej sytuacji była najmłodsza ofiara tragedii. 3-letnie dziecko zmarło na krótko po przewiezieniu go do szpitala. Wciąż nie jest znana jego narodowość ani tożsamość. O życie walczy też 6-letnia dziewczynka, którą do szpitala przewieziono z ciężkimi obrażeniami głowy i krwotokiem wewnątrz czaszkowym. Jej tożsamość też nie jest znana. Dziewczynka przebywa obecnie w szpitalu akademickim Vall d’Hebron.

Takich sytuacji jest więcej. Rodzice 7-letniego Juliana Cadmana z Australii zgłosili jego zaginięcie. Chłopiec na Las Ramblas był z mamą, z którą wyjechał na wakacje. Kobieta w zamachu została ciężko poturbowana. W jego wyniku rozdzielono ją z synem. Rodzina nadal nie ma informacji na jego temat.

Prócz 14 potwierdzonych ofiar śmiertelnych, w zamachu ucierpiało ponad 100 osób z co najmniej 24 krajów. Wielu z nich jest w stanie ciężkim lub krytycznym. W hiszpańskich szpitalach, w których przebywają poszkodowani, działa wielu tłumaczy.

Bardzo wielu ambasadorów i ministrów spraw zagranicznych informuje o ofiarach i rannych z ich krajów. Przynajmniej 26 osób poszkodowanych pochodzi z Francji. Polskie MSZ informuje na Twitterze, że wciąż nie ma informacji o ofiarach i rannych pochodzenia polskiego.

Źródło: wolnosc24.pl

...

Zobacz również