Beata Kozidrak nigdy się nie otrząśnie. Pogrążona w żałobie powstrzymuje łzy

Beata Kozidrak nigdy się nie otrząśnie. Pogrążona w żałobie powstrzymuje łzy

Bajm to zespół który od przeszło czterdziestu lat dostarcza Polakom rozrywkę i wzruszenia. Jego wokalistka - Beata Kozidrak, to już postać niemal kultowa. Niestety, w życiu kobiety nadszedł wyjątkowo trudny czas. Teraz wyznała, że to była jedna z największych tragedii w jej życiu. Słowa o śmierci wzruszają do łez.

Bajm został założony w 1978 roku, przez męża Beaty Kozidrak, Andrzeja Pietrasa. Niestety, w ostatnim czasie małżeństwo wokalistki legło w gruzach. Mimo tego, że para postanowiła wziąć rozwód, to wciąż pozostawała ze sobą w bliskich kontaktach ze względu na łączącą ich pracę. Wydarzenie te nie było jednak jedynym ciosem, który los zgotował piosenkarce. W ubiegłe lato Beata pożegnała się również ze swoim bratem. Niestety, te rozstanie było o wiele bardziej tragiczne - Jarosław, brat piosenkarki, zmarł. Mężczyzna miał towarzyszyć zespołowi podczas nowej trasy koncertowej. W jedną chwilę wszystkie koncerty stanęły pod znakiem zapytania.

Bajm w żałobie

Beata Kozidrak wiele razy podkreślała, że jej brat Jarosław jest jej najbliższym przyjacielem. Jednak mimo silnej więzi jaka ich łączyła, relacja ta przechodziła pewien kryzys. Stosunki między dwójką wyraźnie się ochłodziły, a sposobem na naprawdę tego stanu rzeczy miało być zabranie Jarka w trasę koncertową zespołu. Mężczyzna kochał muzykę i to on jako pierwszy namawiał Beatę, aby ta walczyła o swoje marzenia i robiła to, co kocha. Niestety, rodzeństwo nie zdążyło wyruszyć we wspólną podróż. Ich piękne plany pokrzyżowała przedwczesna śmierć. Jarosław zmarł 12 czerwca, czyli zaledwie kilka tygodni przed zaplanowaną trasą koncertową. Wokalistka nie umiała się po tym pozbierać. Chociaż przez krótką chwilę fani mieli poważne powody do obaw o koncerty, to Beata postanowiła że potraktuje tę trasę jako pewien rodzaj terapii: - Nie byłam w stanie. Myślałam, że to będzie dla mnie terapią - wyznała szczerze.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dwóch najważniejszych mężczyzn

W programie UWAGA, a konkretniej w jego odłamie "Kulisy Sławy", Beata Kozidrak wspominała swojego ukochanego brata. Wyznała, że mężczyzna był jej pierwszym prawdziwym przyjacielem, który od początku we wszystkim ją wspierał. Ze łzami w oczach powiedziała: - Często przychodził do mnie do pokoju, nie dawał mi spać. Mówił do mnie „mała". Dużo rozmawialiśmy o muzyce, Jarek mówił mi: „idź w to". Był dla mnie tym pierwszym przyjacielem, który bardzo mi w życiu pomagał – opowiedziała kobieta. Wokalistka straciła w ostatnim czasie dwóch bardzo ważnych mężczyzn w jej życiu. Chociaż o swoim bracie zdecydowała się opowiedzieć, to na pytania o byłego męża woli nie odpowiadać. Andrzej Pietras również unika jakichkolwiek oświadczeń, w ostatnim czasie powiedział jedynie: - Przeżywaliśmy to głęboko, ale o tym wolę nie opowiadać - zapewnił.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Chrześcijanie się załamią, katolicy zemdleją. Papież Franciszek powiedział, że zniesie…
  2. Wandale zdemolowali rodzinny nagrobek gwiazdy Polsatu! „Sk*rwysyństwo”
  3. Krzyżówka psa z kotem. Kontrowersyjne eksperymenty na zwierzętach? Czy chore ambicje?
  4. Znaki zodiaku, które mają największą słabość do PIENIĘDZY
Następny artykuł