Horror w lesie. Gdy babcię zaatakował niedźwiedź, nie spodziewała się, że to jeszcze nie było najgorsze

Horror w lesie. Gdy babcię zaatakował niedźwiedź, nie spodziewała się, że to jeszcze nie było najgorsze Źródło: unsplash.com/Jeremy Vessey

Babcia na długo zapamięta wyprawę do lasu na grzyby. Gdy spokojnie chodziła z koszykiem wypatrując obrodzonych miejsc, stanęła oko w oko z niedźwiedziem, który od razu ją zaatakował. Nie sądziła, że może być jeszcze gorzej, dopóki nie stała się kolejna tragedia.

Babcia w życiu by nie pomyślała, że jej wyprawa na grzyby skończy się konfrontacją z niebezpiecznym władcą lasu. Kobieta zareagowała instynktownie, a to sprawiło, że wpadła w jeszcze większe tarapaty. Myślała, że nie ma już dla niej ratunku.

Babcia starła się z niedźwiedziem. Natychmiast uciekła, a potem...

83-letnia staruszka ze wschodniej Rosji miała zamiar uzbierać trochę grzybów do suszenia. W związku z tym wybrała się do lasu w miejsca, które doskonale znała i wiedziała, że zbiory będą obfite. Już cieszyła się z prawie zapełnionego koszyka, gdy na jej drodze stanął ogromny niedźwiedź. Babcia stała jak sparaliżowana, ale po chwili stwierdziła, że musi się jakoś ratować.

83-letnia Anna Zemlyakova nie wiedziała, gdzie ma się schować, a w jej wieku błyskawiczna ucieczka przed niedźwiedziem lub wspinanie się na drzewo nie są wskazane. Postanowiła wskoczyć do pobliskiego wodopoju dla zwierząt, które okazało się być małym bagienkiem. Dziarska babcia zatrzymała się dopiero, gdy doszła aż do środka "wodopoju". Stamtąd próbowała nadal odstraszać niedźwiedzia.

Spędziła 2 dni w bagnie i prawie została zastrzelona

Machała rękami, krzyczała i warczała z całych sił. Nie mogła się już wtedy ruszyć, ponieważ po kolana utknęła w gęstej glinie. Niestety z upływem czasu bagno wciągało ją coraz mocniej. Niedźwiedź nie miał zamiaru wchodzić do wody, dlatego ciągle okrążał wodopój i ofiarę, wydając ryki i machając łapami z suchego brzegu. Anna ryzykowała też tym, że jej krzyki mogą zwabić nawet syberyjskie tygrysy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kiedy babcia nie wróciła do swojej rodzinnej wioski, jej krewni i mieszkańcy Sity w regionie Chabarowska zaczęli szukać 83-latki. Zajęło im to niecałe 2 dni. Jedna z grup poszukiwawczych udała się do lasu, gdzie znaleźli koszyk Anny niedaleko kryjówki niedźwiedzia. Wrócili na miejsce z bronią oraz psami, a kiedy przeczesywali teren usłyszeli okropne ryki i krzyki. Kiedy padło kilka strzałów, ludzie szukali dalej.

Dzisiaj grzeje: 1. Największy biust Polsatu bez stanika. Gwiazda stacji na wakacjach rozpala do czerwoności
2. Waloryzacja jak pułapka. 10 tys. osób z niższą emeryturą do końca życia

Okazało się, że niedźwiedziem była właśnie odważna babcia, a poszukiwacze łapali się za głowę, bo przecież mogli ją zabić. Obecni na miejscu zastali Annę kiedy stała już po szyję w wodzie i nie miała możliwości nawet wyciągnąć ręki. Natychmiast została przewieziona do szpitala i czuje się dobrze.

Anna Zemlyakowa jest emerytowanym pracownikiem kolei i mieszka we wsi przez całe swoje życie. Twierdzi, że już wcześniej zaobserwowała wzrost liczby niedźwiedzi na terenie wioski, ponieważ pożary i powodzie występują coraz częściej.

  1. Najmądrzejsze znaki zodiaku. Te 4 zodiaki mają najwyższe IQ, biją resztę na głowę
  2. Uwielbiana aktorka znów walczy z bezlitosnym rakiem. Lekarze nie dają jej żadnych szans
  3. Jego mama przewróciła się na schodach i umarła. To co zrobił jej malutki syn budzi ogromny podziw
  4. 93 ofiary śmiertelne powodzi. TVN podaje przerażające wiadomości z zagranicy
  5. Mały Maks walczy o życie. Straszna walka z czasem i okropną chorobą

Źródło: TVP Info

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu