Wczorajsze posiedzenie Sejmu nie obyło się bez często dziwacznych sytuacji. Posłowie, którzy wieczorem debatowali na sali sejmowej zaczęli się obrażać, pokazywać obraźliwe gesty, a nawet rzucać tabletami. 

Najpierw podczas wieczornego posiedzenia na mównicę wyszedł poseł Nowoczesnej Ryszarda Petru, Jerzy Meysztowicz, który oskarżył Prawo i Sprawiedliwość o łamanie konstytucji. Na reakcję posłów obozu władzy nie trzeba było długo czekać.

 – Łamiecie konstytucję, łamiecie prawo, ustalacie… – zaczął poseł Nowoczesnej, jednak przerwali mu posłowie PiS, którzy domagali się, by dyskusja była prowadzona na temat (debatowano wówczas nt. rybołówstwa).

 – Do lekarza! Nie bredź, facet! Nie bredź! – krzyczał z sali sejmowej m.in. poseł Marek Suski z PiS.

Następnie poseł PO Arkadiusz Myrcha również zaczął nawiązywać do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, nad którą debatowano tego samego wieczoru.

 – Dyskusja na temat rybołówstwa, jest doskonałą okazją, by odnieść się do farsy jaką państwo uprawiacie w Sejmie, gdyż ryba psuje się od głowy, a wy od góry psujecie i drenujecie państwo polskie. Dyskusja na temat Trybunału… – mówił poseł PO, któremu także starali się przerwać posłowie PiS.

Podczas przemówienia posła Myrchy doszło jednak to przedziwnej sytuacji. W pewnym momencie wyraźnie oburzony poseł PO Tomasz Cimosiewicz zaczął krzyczeć w stronę marszałka Sejmu, że jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości, Piotr Pyzik, pokazuje innym posłom środkowy palec i wkłada go do ust.

Gdy reakcja marszałka Brudzińskiego nie zadowoliła posła Platformy, ten wziął sejmowy tablet, który wykorzystuje do pracy i rzucił nim o ławę poselską.

https://www.youtube.com/watch?v=FF6HJMUyojw

fot. twitter
fot. twitter

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh

...

Zobacz również