Nauczyciele przywiązali autystycznego chłopca do krzesła! Potworność

Nauczyciele przywiązali autystycznego chłopca do krzesła! Potworność Źródło: publicdomainfiles.com

Autyzm należy do bardzo problematycznych przypadłości. Dzieci zmagające się z tym zaburzeniem wymagają szczególnej opieki i specjalistycznego prowadzenia w czasie edukacji. Biorąc pod uwagę ich skłonności do unikania kontaktów międzyludzkich, nauczyciele muszą włożyć wiele pracy w pracę z nimi. Tymczasem to, co wydarzyło się w jednej z placówek woła o pomstę do nieba.

Autyzm jest zaburzeniem, które w znacznym stopniu wpływa na umiejętności interpersonalne. Praca z dziećmi, które zmagają się z tą przypadłością na pewno nie należy do najłatwiejszych, Niestety, niektórym wychowawcom brakuje cierpliwości, a ich pomysły są tylko i wyłącznie karygodne.

Autyzm w szkole - nauczyciele związali chłopca

Rodzice autystycznego chłopca podzielili się jego tragicznymi przeżyciami. Wszystko zaczęło się od zmian w zachowaniu chłopca. Pomimo, że zmagał się z zaburzeniem, to na co dzień był wesoły i raczej skłonny do współpracy. Jednak od pewnego czasu wszystko zaczęło się zmieniać. - Zaczął mieć ataki paniki, nocne lęki, płakał, dziwnie się zachowywał. Zupełnie inny chłopiec niż ten, którego znaliśmy… Bardzo się martwiliśmy, że zaczął gasnąć z dnia na dzień. Początkowo martwiliśmy się, że może to mieć coś wspólnego z jego autyzmem i to zachowanie miało być częścią jego codziennego życia. To był straszny czas. Zachowanie i cierpienie były tak odległe od naszego kochanego chłopca - napisali rodzice w swoim liście. Kiedy sytuacja z każdym dniem zaczęła się pogarszać, opiekunowie chłopca zaczęli coraz bardziej zgłębiać jego otoczenie. Okazało się, że w szkole nie dzieje się najlepiej. - Skontaktowałem się z pracownikiem socjalnym i psychiatrą i wyjaśnili mi to, czego się obawiałem. To była sprawa dla policji, sprawa ochrony dziecka, kwestia nadużycia zaufania i wydaje mi się, że też nadużycia fizycznego. Wszystko zaczęło się układać i skontaktowaliśmy się ze szkołą, ale powiedziano nam, że chcieli go tylko chronić. Brak dalszych wyjaśnień i pozornego zrozumienia naszych obaw - powiedział ojciec dziecka. Dopiero po jakimś czasie udało im się dotrzeć do zdjęć i konkretnych opisów tego, co nauczyciele wyprawiali z ich synem.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Na zdjęciach widać było, jak ich syn jest przywiązany do siedzenia pasami na wysokości talii i nóg. Świadkowie podkreślają, że zachowanie dziecka nie dawało powodów do podjęcia tak radykalnych kroków. - Nasz syn był przywiązany jak zwierzę. Jest łagodnym chłopcem, wszystkie jego oceny pokazują to. Jest sprawny fizycznie i aktywny z pewnym trudnym zachowaniem, ale nigdy nie było potrzeby go w taki sposób związywać. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, co się działo, dopóki nie udało nam się zobaczyć tych okrutnych zdjęć - czytamy w dalszej części listu.

Rodzice zabrali chłopca od nauczycieli oprawców

Po tym jak doszło do nich co tak naprawdę dzieje się w szkole, rodzice zdecydowali się zabrać chłopca do domu. Dopiero po długim czasie udało mu się dojść do siebie. - Zabraliśmy naszego syna ze szkoły, a ja uczyłem go w domu i przez całe tygodnie był jeszcze strapiony, ale zaczął się uśmiechać. Jego radość powróciła, niepokój odszedł w kąt i wreszcie mógł wrócić do innej szkoły z innymi nauczycielami - wyznali rodzice.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Biolodzy biją na alarm! Zamykajcie okna, plaga gryzących owadów szturmem bierze Polskę 
  2. Tę polską stronę odwiedza prawie każdy z nas. Jest na czarnej liście 
  3. Marta Kaczyńska przyłapana! Baraszkowała z mężczyzną w samochodzie 
  4. Dzielny pies uratował żołnierzy. Niestety sam bardzo ucierpiał, popłaczesz się
  5. Znaki zodiaku i łóżko. Które z nich są najlepszymi kochankami?
Następny artykuł