Jechała w autobusie z biletem, ale i tak dostała mandat. Jeden szczegół sprawił, że teraz źle myśli o kontrolerach "Wyjątkowo bezduszne kreatury"

Jechała w autobusie z biletem, ale i tak dostała mandat. Jeden szczegół sprawił, że teraz źle myśli o kontrolerach "Wyjątkowo bezduszne kreatury" Źródło: .

Autobus budzi u niej wyjątkowo negatywne uczucia. Jedna z internautek postanowiła opowiedzieć swoją wyjątkowo przykrą historię, która zdarzyła się w komunikacji miejskiej. Przez to zdarzenie już nigdy nie pomyśli pozytywnie o kontrolerach, których bez ogródek nazywa "Wyjątkowo bezdusznymi kreaturami".

Autobus budzi w niej wyłączną irytację. Jedna z internautek postanowiła opowiedzieć swoją historię z komunikacji miejskiej, która kosztowała ją wiele nerwów. Mimo że kobieta nie ma dużej styczności z poruszaniem się zbiorową komunikacją, to jedna z przejażdżek już na zawsze zapadnie jej w pamięć. Wszystko przez postawę kontrolera, który nie potrafił jej zrozumieć i uznać ważnego biletu.

Autobus wzburzył ją do granic możliwości. Wszystko przez kontrolera

Anonimowa internautka w liście do redakcji portalu Papilot przedstawiła swoją dość przykrą historię, która miała miejsce w trakcie podróży autobusem miejskim. Kobieta miała do przejechania dystans, którego pokonanie miało zająć około 16 minut. Niestety pojazd utknął w korku, co uniemożliwiło kobiecie dojechanie na czas, a także sprawiło, że bilet dwudziestominutowy przestał być aktualny.

- Świadomie kupiłam bilet 20-minutowy, a nie jednoprzejazdowy bez limitu czasu. Różnica w cenie jest naprawdę duża, więc to nie miało sensu. W mniej więcej 16 minut miałam dotrzeć na miejsce, a rozkład bierze przecież pod uwagę różne okoliczności na drodze. Wiadomo, że nie wypadek czy inną awarię, ale małe korki pewnie tak. Problem w tym, że przed nami zrobił się nagle korek wielki. Przez kilka minut dosłownie staliśmy w miejscu, a byłam bliska celu - mówi pasażerka.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kanarzy okazali się całkowicie bezduszni

Na kilka metrów przed dojechaniem na miejsce, kobieta została zaskoczona przez kontrolę biletową, która nie chciała jej uznać biletu, mimo że kolejny przystanek miał być tym, na którym chciała wysiąść.

Dzisiaj grzeje: 1. Ujawniono informacje o córce Kornela Morawieckiego. Takich wiadomości nikt się nie spodziewał
2. Jej druga córka urodziła się 5 dni przed śmiercią pierwszego dziecka. Po stwierdzeniu zgonu zrobiono zdjęcie, które rozdziera serca

- Pomyślałam sobie wtedy, że ten bilet będzie na styk. I że rozkłady można włożyć między bajki, bo w mieście nigdy nic nie wiadomo. Od docelowego przystanku dzieliło mnie dosłownie 200-300 metrów. Już go prawie widziałam. Wtedy nagle dwóch facetów zaczęło kontrolę, a kasowniki zostały zablokowane. Gdyby zaczęli ode mnie, to może nawet bym się zmieściła. Oni jednak szli od przodu i tyłu, a ja byłam centralnie w środkowej części autobusu. Na urządzeniu piknęło mu, że bilet nieważny. Sprawdziłam na zegarku i to była kwestia minuty. Pokazuję mu, tłumaczę, a on na to: co mnie to obchodzi? Od razu wyciąga notesik i spisuje dane. Musiałam z nimi wysiąść, ale dyskusja do niczego nie prowadziła. Wyjątkowo bezduszne kreatury. Szkoda, że prawdziwych przestępców nie ścigają - zwierza się kobieta.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Jaja masowo wycofywane ze sklepów. GIS ostrzega: SĄ SKAŻONE!
  2.  Mąż zniknął 6 tygodni po ślubie. Po 68 latach żona dowiedziała się prawdy. To był dla niej cios
  3. Najsłodsze szczeniaki na świecie rzuciły się w pościg za małym dzieckiem (WIDEO)
  4. Małgorzata Socha przeszła samą siebie. Pokazała się w takiej stylizacji, że aż miękną kolana
  5. Roksana Węgiel, po raz pierwszy przyzwoicie ubrana, zaśpiewała hit wszechczasów. Publiczność wstrzymała oddech

Źródło: Papilot

Następny artykuł