Świeżo po udaremnieniu zamachu w Antwerpii, belgijska policja ujawniła nowe szczegóły związane ze sprawą. Wiadomo już więcej o tożsamości napastnika i o tym, co rzeczywiście wiózł w aucie, którym planował wjechać w tłum.

Mężczyzna złapany przez służby pochodzić miał z Afryki Północnej. Wiadomo jednak, że ma także francuskie obywatelstwo oraz że jechał autem na francuskich tablicach. Prawdopodobnie jest więc potomkiem imigrantów z Afryki. Służby ustaliły również dane osobowe zamachowcy – jest on określany jako Mohamed R.

Jak się okazało, w jego samochodzie nie było bomby. Odnaleziono tam za to broń maszynową, którą prawdopodobnie planował dobić potrącone ofiary.

Policja ogłosiła także, że został złapany, gdyż jechał ze zdecydowanie nieprzepisową prędkością, zmuszając przechodniów do ucieczki oraz był ubrany w sposób „kamuflażowy”.

Prawdopodobnym motywem zamachu jest, jak w przypadku poprzednich ataków, motyw religijny oraz walki religijnej z zachodem. Mężczyzna był radykalnym muzułmaninem i chciał nawiązać do wczorajszego zamachu w Londynie.

...

Zobacz również