Władze Sri Lanki wyłączyły media społecznościowe po atakach. Wprowadzono też godzinę policyjną

Władze Sri Lanki wyłączyły media społecznościowe po atakach. Wprowadzono też godzinę policyjną Źródło: Youtube/DW News

Władze Sri Lanki wyłączyły media społecznościowe, w celu zapobiegania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o serii eksplozji, które mają miejsce w kraju. Atak był komentowany niemal przez wszystkie stacje na całym świecie.

Władze Sri Lanki wyłączyły media społecznościowe by zapobiec rozpowszechnianiu się kłamliwych informacji w związku z niedzielnymi atakami. Lankijski rząd poinformował, że to jedynie środek tymczasowy.

- Doszło do kolejnych zamachów na Sri Lance. Według naszych informacji władze wyłączyły komunikator WhatsApp i media społecznościowe. Planowane jest wprowadzenie godziny policyjnej. - można przeczytać na oficjalnym profilu na Twitterze polskiej ambasady w New Delhi.

Sri Lanka - co z Polakami? Atak komentowały wszystkie media

Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje do rodaków spędzających czas na Sri Lance, aby nie wychodzili z pomieszczeń i unikali zgromadzeń. Informacje i porady można uzyskać pod numerem +91 9910999477 oraz pisząc mail na adres Newdelhi.wk.dyzurny@msz.gov.pl.

MSZ oprócz troski o Polaków wyraziło także oburzenie i potępiło widoczne akty przemocy i terroryzmu. Na razie nic nie wiadomo o poszkodowanych Polakach. Rzeczniczka prasowa MSZ, Ewa Suwara, poinformowała, że władze są w trakcie ustalania obecności rodaków na wyspie i jest w ciągłym kontakcie z lokalnymi władzami.

Wszystko zaczęło się w Niedzielę Wielkanocną. Zanotowano osiem eksplozji w kościołach i hotelach. Wybuchy miały miejsce w różnych częściach wyspy. Do tej pory ustalono, że dwa wybuchy zostały dokonane przez zamachowców samobójców.

W trzech kościołach zamachy miały miejsce w trakcie mszy świętej, a trzy inne zdarzyły się w hotelach w Kolombo, Migamuwie i Madakalapuwie.

Rzecznik lankijskiej policji, Ruwan Gunasekara, podał do mediów wiadomość, że na razie wiadomo o 185 osobach śmiertelnych, a ponad 470 jest rannych. Wiele osób jest w stanie krytycznym. Chodzą pogłoski o 35 cudzoziemcach, którzy nie przeżyli zamachów.

Wielu polityków wyraziło swoje oburzenie i potępili te tragiczne wydarzenia. Głos zabrali nie tylko polscy politycy, ale też na przykład premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

- Akty przemocy wobec kościołów i hoteli na Sri Lance są naprawdę przerażające. Moje najgłębsze wyrazy współczucia kierują do wszystkich dotkniętych atakami w tym tragicznym czasie - napisała na Twitterze.

Donald Tusk, szef Rady Europejskiej łączy się w bólu z poszkodowanymi.

- Tragiczna Wielkanoc w Sri Lance. Moje myśli są z rodzinami zabitych w atakach na kościoły i Hotele i tych, którzy wciąż walczą o swoje życie - te słowa zamieścił dziś na swoim oficjalnym profilu na Twitterze.

Źródło: tvp.info

Następny artykuł