Za atak na Dudę Hadacz miał otrzymać... mieszkanie. Prokuratura wkracza

Za atak na Dudę Hadacz miał otrzymać... mieszkanie. Prokuratura wkracza

Radio Zet dotarło do informacji, które w dobitny sposób sugerują, że atak osławionego "obrońcy krzyża" Andrzeja Hadacza na Andrzeja Dudę po jednej z debat prezydenckich mógł być zaaranżowany przez osoby trzecie. Samemu Hadaczowi miało być obiecane mieszkanie za m.in. ataki na PiS i Dudę.

Rozgłośnia radiowa dotarła do dokumentów śledztwa prowadzonego przez warszawską prokuraturę, z których wynika, że śledczy badają wątek ataku Andrzeja Hadacza na Andrzeja Dudę po debacie prezydenckiej 13 maja br. Jak wynika z dokumentów CBA zatrzymała Roberta G., któremu zarzuca się powoływanie na wpływy w prokuraturze i przyjęcie łapówek na łączną kwotę 300 tys. złotych w zamian za obietnice umorzenia spraw sądowych. Postać Roberta G. nie byłaby istotna w kontekście ataku na Andrzeja Dudę gdyby nie to, że śledczy podczas przeszukania jego mieszkania znaleźli dokumenty świadczące o jego bliskim kontakcie z Andrzejem Hadaczem. Ze znalezionych dokumentów wynika, że obydwoje współpracowali ze sobą, Hadacz słał do niego zawiadomienia o różnych wydarzeniach. Ze znalezionych dokumentów wynika także to, że Robert G. składał obietnice w sprawie załatwienia mieszkania komunalnego dla Hadacza. Śledczy po odkryciu związków Roberta G. z Andrzejem Hadaczem badają teraz ewentualne powiązania tego pierwszego z politykami by potwierdzić lub wykluczyć podejrzenia o inspirowanie ataków na Dudę przez przeciwne mu obozy polityczne. Przypomnijmy, że Andrzej Hadacz zasłynął głównie z agresywnego zachowania podczas wydarzeń pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie oraz z agresywnych ataków na PiS i Andrzeja Dudę podczas ostatniej kampanii prezydenckiej. Poniżej prezentujemy nagranie ze wspomnianego zajścia po debacie prezydenckiej 13 maja. Polub pikio.pl by być na bieżąco!

bh Następny artykuł