Zapłacili za sfałszowanie prawdy o Macierewiczu! Waszymi pieniędzmi...

Zapłacili za sfałszowanie prawdy o Macierewiczu! Waszymi pieniędzmi...

Antoni Macierewicz posunął się o krok za daleko. Do takiej sytuacji w ogóle nie powinno dojść. Jak to możliwe, że zapłacono za ewentualne sfałszowanie prawdy i to z naszych pieniędzy. Kuriozalna sytuacja związana z osobą byłego ministra obrony.

Antoni Macierewicz ma naprawdę wiele do powiedzenia, ale żeby robić takie rzeczy, to naprawdę trzeba mieć tupet. Zapłacono za rzekome sfałszowanie prawdy o nim i to z naszych pieniędzy. Chciano wybielić jego osobę i podkreślić dokonania. Kuriozalna sytuacja z osobą byłego ministra obrony. O opozycjonistach z okresu PRL wydano wiele książek. Opisuje się w nich, co Ci ludzie zrobili, aby Polska mogła być wolna oraz w jaki sposób walczyli z władzą. Niektórzy z nich mają naprawdę pokaźne dokonania i mają się czym pochwalić, ale są i tacy, którzy muszę sobie dodawać zasługi do historii.

Antoni Macierewicz bohaterem książki

"Harcerska drogą do niepodległości" to najnowsza książka o składająca się z szeregu wywiadów z działaczami Komitetu Obrony Robotników. Wszystko ładnie i pięknie. Problem jednak w tym, że wszystkie osoby, jakie się w tej publikacji znalazły, są z otoczenia Antoniego Macierewicza. Dr Justyna Błażejowska jest autorką tej książki. Trzeba zaznaczyć, że to kobieta, która jest bardzo zapatrzona w Prawo i Sprawiedliwość oraz osobę Antoniego Macierewicza. Nic więc dziwnego, że w jej publikacji znalazły się osoby, które są z nim związane. Problem tkwi jednak w szczegółach. Historyczka nie zauważyła kilku błędów, które znalazły się w wypowiedzi Macierewicza jak np. ten, który mówi o rzekomej ucieczce z ośrodka internowania w 1982 r. Do takiego zdarzenia w ogóle miało nie dojść. To wszystko jest finansowane z naszych pieniędzy.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Zastanawiać się można, w jaki sposób do tego doszło. Otóż wsparcia do wydania tej książki udzieliła Państwowa Grupa Zbrojeniowa, na którą idą oczywiście nasze podatki. To od niej autorka książki dostała pieniądze na wsparcie publikacji. Szacuje się, że mogło to być nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. To ogromna suma, jak na książkę, w której przekłamuje się fakty. W całej historii PGZ sponsorowała tylko 7 książek. Wszystkie były związane z historią wojskowości. Nikt się nie spodziewał, że państwowa firma zapłaci za coś, co nie jest do końca zgodnie z prawdą. Jak twierdzi większość obywateli, coś takiego w ogóle nie powinno mieć miejsca.



  1. Duży supermarket w Polsce całkowicie z tego zrezygnował. Starsi ludzie będą mieli problem
  2. Skandaliczne zachowanie aktorki Pierwszej Miłości! Fani będą zszokowani
  3. Gwiazda Polsatu podjęła trudną walkę o zdrowie i życie. Straszną diagnozę usłyszała po latach
  4. Dlaczego nie mam ochoty się kochać? Ekspert tłumaczy
  5. Znaki zodiaku zdradzają, jak dobry jesteś w łóżku! Będziecie w szoku
Następny artykuł