Błaszczak ustąpił Macierewiczowi! Wyborcy przecierają oczy ze zdumienia

Błaszczak ustąpił Macierewiczowi! Wyborcy przecierają oczy ze zdumienia Źródło: yt/gazeta.pl

Antoni Macierewicz ustąpił z miejsca szefa Ministra Obrony Narodowej w atmosferze wzajemnej partyjnej niechęci i skandalu. Okazuje się, że prowadząc działania podkomisji do spraw katastrofy smoleńskiej chciał zachować swoje biuro. Udało się.

Antoni Macierewicz w polskiej polityce zajmuje szczególne miejsce. Były szef MON wciąż chętnie wypowiada się na temat kondycji polskich sił zbrojnych i próbuje znaleźć przyczynę katastrofy smoleńskiej. Swoje działania wciąż prowadzi w budynku przy ulicy Klonowej, który miał być jednak miejscem do pracy nowego szefa resortu - w tym wypadku Mariusza Błaszczaka. Czy ten drugi musiał ustąpić miejsca?

Wyjaśnienia Błaszczaka nie są klarowne. Gdzie pracuje Antoni Macierewicz?

Mariusz Błaszczak, próbując obronić swoją decyzję sugerował, że przenosi swoje biuro w hołdzie 100-lecia odzyskania niepodległości. Bo to właśnie na Aleję Niepodległości postanowił przenieść swoje biuro. - W symbolicznym hołdzie dla #Niepodległa. W 100. rocznicę Odzyskania przez Polskę Niepodległości podjąłem decyzję o przeniesieniu swojego biura z ul. Klonowej do siedziby MON w al. Niepodległości. Dziś zaczynam służbę w nowym miejscu - napisał na Twitterze szef MON kilka miesięcy wstecz. Tym samym doszło do nieoficjalnych komentarzy w sprawie ewentualnych zmian w resorcie. Macierewicz wciąż współpracował z podkomisją smoleńską, i jak zauważają politycy opozycji - nie chciał przenosić się ze swojego dotychczasowego biura. - Trudno czuć się dobrze, skoro jego zadaniem jest „odmacierewiczowanie” resortu i niewątpliwie mijanie się na tych samych korytarzach nie musi być przyjemne - powiedział "Rzeczpospolitej" Tomasz Siemoniak - były szef Ministerstwa Obrony Narodowej. Okazuje się, że w ocenie polityka opozycji dla Macierewicza ważne było zatrzymanie honorów i miejsca do spotykania się ze współpracownikami. W tym dość znaczącym geście pokazał Błaszczakowi, że jego miejsce jest... gdzie indziej.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Exodus urzędników z ministerstwa

Przy okazji tej "przeprowadzki" musiało dojść do wielu zmian wewnątrz struktury ministerstwa. Błaszczak swoje decyzje analizuje przy pomocy bliskich współpracowników, których nie mogło zabraknąć w nowej siedzibie. W przypadku decyzji o zmianie miejsca, ci - musieli podążać za swoim szefem. - Minister Błaszczak kieruje resortem przy pomocy grupy ludzi, swoich „asystentów”. Musi mieć ich na wyciągnięcie ręki. Mówię tu m.in. o wiceministrach. Ja z zastępcą wiceministrem Czesławem Mroczkiem, który stacjonował na al. Niepodległości na Klonowej 1 umawiałem się na spotkania raz w tygodniu. I to mi wystarczyło - dodał Siemoniak w rozmowie z dziennikarzami. Sytuacja, która miała miejsce na początku roku wciąż ma miejsce. Okazuje się, że Macierewicz nie chce ustąpić i, w związku z ustaleniami dziennikarzy, nie zamierza tego robić w najbliższej przyszłości.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Tragedia! Tajemnicza śmierć w Wojsku Polskim, Błaszczak ma ręce pełne roboty
  2. Biedronka wycofuje popularny produkt z powodu salmonelli! Klienci w panice
  3. Podwójna, koszmarna tragedia Moniki Jaruzelskiej
  4. Ile lat ma Katarzyna Dowbor? Gdy internauci to odkryli, złapali się za głowy
  5. Jestem brzydka. Wyznanie Hani: „Mój chłopak uważa, że jestem brzydka. Powiedział tak swojemu ojcu”
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News