Macierewicz jest skończony?! Ujawniono szokujące informacje

Macierewicz jest skończony?! Ujawniono szokujące informacje Źródło: Fot. Wikimedia Commons/Silar

Antoni Macierewicz w sprawie dawnej Służby Bezpieczeństwa i osób współpracujących z aparatem władzy PRL ma niezwykle twarde, nieprzejednane poglądy. Zaskakiwać może fakt, że człowiek tak walczący ze wszelkimi objawami współpracy z SB sam... mógł z nią współpracować. Wszystko ujawniono w książce "Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana".

Niebawem ma się ukazać nieautoryzowana biografia byłego ministra obrony narodowej. Dzieło napisane przez Marcina Dzierżanowskiego i Annę Gielewską może przewrócić polską scenę polityczna do góry nogami. Ujawnione przez dziennikarzy tygodnika "Wprost" informacje mogą oznaczać koniec legendy Macierewicza.

Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana, polityk PiS sypał kolegów?

Książka zatytułowana "Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana" przedstawia wiele nieznanych dotąd wątków z historii byłego szefa MON. Wśród nich jest poruszona także sprawa śledztwa, jakie SB prowadziła w związku z wystąpieniami studenckimi w 1968 roku. W trakcie śledztwa wśród przesłuchiwanych osób znalazł się także Macierewicz. Miał on, jak wynika to z ustaleń dziennikarzy, obciążać swoich konspiracyjnych kolegów, między innymi późniejszego współzałożyciela Komitetu Obrony Robotników, Wojciecha Onyszkiewicza. Zeznania Macierewicza okazują się niezwykle szczegółowe. Obciążone zostały cztery osoby. To Wojciech Onyszkiewicz, Piotr Bachurzewski, Elżbieta Bakinowska i docent Henryk Samsonowicz. W zeznaniach Macierewicz szczegółowo opisuje przygotowania do protestów w 1968 roku. Występujący wówczas studencki próbowali przekonać do swoich racji robotników, aby protesty miały formę bardziej masową. Antoni Macierewicz zdradził, gdzie u Onyszkiewicza przechowywane jest 800 ulotek pt. "Robotnicy". Ponadto wsypał Bakinowską, która przechowywała jego maszynę do pisania, na której ulotki były pisane. Kobieta utrzymywała, zgodnie z wcześniej ustaloną wersją, że maszynę kupiła na bazarze.

To była zemsta?

Pierwszy do tych ustaleń dotarł jeszcze w 2010 roku prof. Andrzej Friszke, który na podstawie dokumentów archiwalnych SB napisał książkę "Anatomia Buntu". Friszke stwierdził wówczas, że zeznania Macierewicza są szczegółowe i nie przypominają typowego "pójścia na współpracę". Wcześniej Onyszkiewicz podczas przesłuchań na SB powiedział kilka zdań za dużo. Służby prawdopodobnie przedstawiły te zeznania Macierewiczowi, który - najwyraźniej - postanowił się zemścić. - Zaskakujące jest także to, że obciążając innych, w zasadzie nie odciąża siebie. „Logika sypania” w śledztwie jest zwykle taka: zrzucę część winy na innych, w zamian uzyskam łagodniejszy wymiar kary. Macierewicz tego nie robi. Ujawniając „grzechy” innych, nie wybiela siebie - pisał Friszke w 2010 roku. Wówczas Onyszkiewicz stanął w obronie Macierewicza. Kiedy jednak prof. Friszke pokazał mu dokumenty, opozycjonista zmienił zdanie. Dalej twierdził, że postawę Macierewicza należy oceniać przez pryzmat jego późniejszej, chwalebnej działalności. - Przez lata sytuacja była dla mnie czarno-biała: ja jestem sprawcą, Macierewicz ofiarą. Dziś wiem, że Andrzej Friszke miał prawo napisać to, co napisał - stwierdził jednak po zapoznaniu się z treścią donosów swojego kolegi. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Co za zwrot! Będzie DYMISJA w rządzie, na celowniku czołowy minister
  2. Wypadek rządowej limuzyny! W środku był minister
  3. Wielka zmiana w rządzie! Jest NOWY minister, to były dziennikarz
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News