Podsłuchano prywatne rozmowy Macierewicza z żoną! "Jesteś mi obcym człowiekiem"

Podsłuchano prywatne rozmowy Macierewicza z żoną! "Jesteś mi obcym człowiekiem" Źródło: fot. youtube.com/ako poznan

Antoni Macierewicz znany jest jako wytrawny polityk, zaciekły wróg dawnych służb PRL oraz człowiek bardzo wierzący. Od dziesiątek lat pozostaje wierny swojej żonie Hannie. Ich małżeństwo uchodzi za wzorowe, a jednak na jaw wychodzą szokujące treści podsłuchanych rozmów. Informacje o tym pochodzą z książki "Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana".

Już niebawem ma się ukazać książka zatytułowana "Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana" autorstwa Anny Gielewskiej i Marcina Dzierżanowskiego. Dziennikarze wykonali morderczą pracę z dokumentami archiwalnymi dotyczącymi opozycyjnej działalności byłego ministra obrony narodowej.

Podsłuchano prywatne rozmowy Macierewiczów

Wśród wielu aspektów, które opisują dziennikarze, można znaleźć między innymi interesujący fragment dotyczący małżeństwa Macierewiczów na samym początku działalności opozycyjnej przyszłego ministra. Antoni Macierewicz i jego żona Hanna przeżywali bowiem kryzys, który SB bardzo chciało wykorzystać. Ponieważ już wcześniej w mieszkaniu pary założono podsłuchy, to kiedy jeden z założycieli KOR wrócił z aresztu, można było bardzo wyraźnie usłyszeć, co myśli o nim jego żona. - Ja na razie znoszę to, że ciebie zamykają. Bądź sprawiedliwy. Choć zamykają ciebie, a nie mnie, to skutki twojej działalności widoczne są na mojej osobie. A nie mam tego, czego można się spodziewać po drugim człowieku. Chętnie zamieniłabym ciebie na kogoś innego, ale to wiązałoby się ze zmianą teściowej, a tego wolałabym uniknąć. Jesteś mi obcym człowiekiem, nie ma ciebie 48 godzin, a ja sprawuję wszystkie obowiązki pani domu. Wpuszczam i wypuszczam znajomych, tłumaczę, a ty przychodzisz i stwierdzasz, że zaraz musisz wyjść - wyrzuca Macierewiczowi jego żona. Hanna Natora-Macierewicz zwraca także uwagę na sposób zachowania Antoniego Macierewicza. Miał on być człowiekiem chamskim i nieuprzejmym. Znając dzisiejszego pogromcę WSI, o którym można mieć różne zdanie, ale manier odmówić mu nie można, aż trudno w to uwierzyć. A jednak jego żona wyrzucała mu, że znajomi proszą, by do nich nie przychodzić właśnie ze względu na chamstwo i brak kultury. Małżeństwo państwa Macierewiczów przetrwało. Niebawem po opisywanej kłótni Hanna Natora-Macierewicz przywykła do zaangażowania męża. W każdej sprawie stała za nim murem, zrezygnowała z wniosku rozwodowego. Także i dziś wspiera go w każdym jego działaniu.

"Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana" niebawem wchodzi na rynek

Z dokumentów, które w książce "Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana" opisują dziennikarze, wypływają jednak także inne interesujące informacje o byłym opozycjoniście. Jak się okazuje, kiedy ukrywał się podczas stanu wojennego, postanowił w końcu się ujawnić. Zrobił to po tym, jak gwarancje nietykalności u gen. Czesława Kiszczaka załatwił mu późniejszy premier, a wówczas adwokat wielu opozycjonistów Jan Olszewski. - Zasadniczo wtedy były dwie metody wychodzenia z podziemia - wspomina po latach Henryk Wujec. - W 1983 roku było już jasne, że formuła ukrywania się powoli się kończy. Po pierwsze, utrudnia działalność. Po drugie, uniemożliwia normalne życie. W końcu ile można żyć poza domem. Podstawową metodą wyjścia z podziemia było przyjście do domu i obdzwonienie znajomych, o których było wiadomo, że mają podsłuch - dopowiada jego żona Ludwika. - "Jestem już w domu, możemy się spotkać". Po takiej akcji SB przychodziło, zwijało delikwenta na komendę, gdzie pro forma odbywało się przesłuchanie. Milicja informowała, że należy przestrzegać prawa stanu wojennego, proponowała podpisanie lojalki, odmawiało się i wracało do domu. Oczywiście, było pewne ryzyko, że się nie wróci. Pomysłodawcą drugiej metody był mecenas Jan Olszewski. Umawiał się z otoczeniem Kiszczaka, że ukrywający się działacz pod opieką adwokata zgłosi się na milicję, a oni gwarantują, że go przesłuchają i wypuszczą - wyjaśnia Ludwika Wujec. Małżeństwo dodaje, że tę drugą formę uważało się za mniej honorową, chociaż zasadniczo nie różniła się niczym. Może ze względu na życie małżeńskie i konieczność szybkiego powrotu do domu Antoni Macierewicz zdecydował się na tę drugą opcję? W środowisku było o tym wiadomo i raczej nikt nie miał o takie zachowanie przyszłego szefa MSW i MON pretensji. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Zadyma na spotkaniu PiS! Minister uciekła
  2. Co za zwrot! Będzie DYMISJA w rządzie, na celowniku czołowy minister
  3. Wypadek rządowej limuzyny! W środku był minister
Następny artykuł