Prezydent elekt Stanów Zjednoczonych znalazł się na celowniku międzynarodowej grupy hakerskiej „Anonymous”. Na ich oficjalnym koncie na jednym z portali społecznościowych pojawiła się groźba zaadresowana do Donalda Trumpa. Chwilę później zaczęto publikować pierwsze materiały mające go skompromitować.

Niecały tydzień temu w sieci pojawiły się informacje o raporcie amerykańskich służb wywiadowczych, w którym można było przeczytać m.in że Rosjanie są w posiadaniu kompromitujących Trumpa materiałów. Chodzi o rzekome nagrania orgii w jakich miał uczestniczyć prezydent USA podczas pobytu w Rosji. Donald Trump naturalnie wszystkiemu zaprzeczył i nazwał te doniesienia absurdalnymi.

Teraz do akcji wkroczyli hakerzy z najbardziej znanej na świecie grupy tj. Anonymous. Na ich profilu na jednym z portali społecznościowych najpierw pojawiła się groźba zaadresowana do nowego prezydenta USA.

Hakerzy grozili, że zaczną publikować materiały świadczące o biznesowych powiązaniach Donalda Trumpa „z rosyjską mafią, przemytnikami dzieci i ludźmi piorącymi brudne pieniądze” oraz innych.

 – To nie lata 80. W sieci nic nie ginie. Będziesz tego żałował przez następne 4 lata – przekonują hakerzy.

I rzeczywiście, niedługo potem na profilu „Anonymous” zaczęły się pojawiać pierwsze materiały. Część z nich to artykuły sprzed lat, w których możemy przeczytać o rzekomych powiązaniach Trumpa z rosyjską mafią (m.in. o tym jak prał brudne pieniądze razem z rosyjską mafią).

Jak zauważają obserwatorzy – spora część z publikowanych materiałów była ogólnodostępna w sieci i nie są niczym nowym. Pojawiły się jednak również materiały o handlu ludźmi, molestowaniach seksualnych oraz oddawaniu własnej córki pod opiekę pedofila.  bh

...

Zobacz również