Nikt nie zwrócił uwagi na pierwszy objaw choroby Ani Przybylskiej. Był niegroźny

Nikt nie zwrócił uwagi na pierwszy objaw choroby Ani Przybylskiej. Był niegroźny

Anna Przybylska była jedną z najsłynniejszych polskich aktorek. Niestety potworna choroba zabrała ją z tego świata znacznie za wcześnie. Bliscy nie mogli wiedzieć, że jej pierwsze objawy zwiastują tragedię.

Anna Przybylska zmarła niemalże 4 lata temu. Rak trzustki, z którym się zmagała, ostatecznie wygrał w tej nierównej walce, pozbawiając Polaków prawdziwej ikony kina. Nikt początkowo nie podejrzewał, że jej zmiany nastroju i fenomenalna figura mogą być oznakami początku choroby.

Anna Przybylska: początki choroby

Wszystko zostało ukazane w książce biograficznej o aktorce pod tytułem "Ania". Jej autorami jest Grzegorz Kubicki i Maciej Drzewicki. W książce zostały przedstawione początki choroby aktorki, które w żaden sposób nie zapowiadały nadchodzącej tragedii. Anna Przybylska przez lata uskarżała się na problemy z żołądkiem, ale wszelkie badania nie dawały powodu do niepokoju. Potem przyszła pora na spadek energii oraz depresyjne nastroje. Jednak wszystko można było bardzo łatwo wytłumaczyć, chociażby łączeniem roli matki z pracą zawodową i stresem. - Tylko że wszystko to daje się łatwo wytłumaczyć: wyczerpująca opieka nad gromadką dzieci, stres, obowiązki zawodowe. O tym, że depresja może być pierwszym objawem raka trzustki, nikt z bliskich Ani nie wie - czytamy. Podobnie figura aktorki, która była powodem silnej zazdrości wśród koleżanek, dawała się wytłumaczyć w łatwy sposób. Przybylska zdrowo się odżywiała oraz prowadziła aktywny tryb życia, każdego ranka biegała. Właśnie w tym ludzie widzieli pozytywny rezultat w postaci jej figury, mimo trzech porodów. Prawda była jednak zupełnie inna.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Stresem i obowiązkami można także tłumaczyć to, że w ciągu trzech lat Ania mocno schudła. Nawet zdrowy tryb życia jest tu dobrym wytłumaczeniem. Przecież dużo biega, odżywia się coraz sensowniej – nie powinno nikogo dziwić, że to przynosi pozytywne efekty dla sylwetki. A wyglądała przecież olśniewająco - piszą autorzy. Na początku 2013 roku Przybylska zgłosiła się do lekarza, który w końcu postawił diagnozę. Niestety brzmiała ona rak trzustki. Przez ten cały czas choroba rozwinęła się do tego stopnia, że już rok później aktorka zmarła. - Pani Krystyna: – Pojechałam z siostrą do Krakowa, do naszej cioci, która miała wtedy już blisko dziewięćdziesiąt lat. Była sobota. Zadzwoniła do mnie Agnieszka. „Mamo, słuchaj, muszę ci coś powiedzieć, tylko usiądź proszę. Ania była u lekarza...”. Po takim wstępie wiedziałam już, że nie powie mi nic dobrego - wspomina matka aktorki.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Beata Kozidrak martwi się o byłego męża. Jego choroba spędza jej sen z powiek
  2. Kuriozum! Edyta Górniak wysyła asystentkę do Londynu tylko po… kolację
  3. Znamy ostatnią wolę Kory. Jej spełnienie to misja życia Sipowicza
źródło: gala.pl Następny artykuł