22-letnia Anna zmarła podczas stosunku. Porażająca tragedia

22-letnia Anna zmarła podczas stosunku. Porażająca tragedia Źródło: Facebook

Anna została znaleziona w pokoju, mieszczącym się w jednym z miejskich hoteli. Natychmiast zostało wszczęte śledztwo. Jej śmierć wywołała wiele pytań, w szczególności związanych z dziwnymi śladami, jakie znajdowały się na jej ciele.

Anna Florence Reed była mieszkanką Wielkiej Brytanii, która prowadziła dość intensywne życie towarzyskie. Jej śmierć wstrząsnęła lokalną społecznością, a okoliczności w jakich zostało odnalezione jej ciało stały się tematem plotek i wielu spekulacji dotyczących śmierci. Pewne jest jednak to, że nie zginęła z przyczyn naturalnych.

Była to młoda osoba. 22-letnia Anna została znaleziona martwa w łazience pokoju hotelowego w Locarno, położonego w południowej części Szwajcarii. Policja podjęła śledztwo, z którego ustaleń wynika, że mogła zginąć podczas stosunku seksualnego.

Anna nie żyje. Zmarła podczas stosunku

Natychmiast pojawiły się informacje co do tego, czy przyczyną nie był brutalny gwałt. Zauważono, ze na jej ciele zachowały się ślady duszenia, a ponadto nacięcia skóry, siniaki oraz drobne złamania. Mogło to świadczyć o dużej brutalności, jakiej kobieta została poddana tuż przed śmiercią. Niedługo potem został zatrzymany Marck Schatzle - chłopak Anny.

Pojawiły się zeznania świadków, które naprowadziły policjantów na pewien trop. Dzień wcześniej kobieta była razem z chłopakiem na zakupach w pobliskim butiku gdzie otrzymała w prezencie dwie bardzo drogie sukienki. Anna sama pochodziła z bogatej rodziny, jej rodzice opłacali jej czesne w wysokości 14 tysięcy funtów. Jednak pomimo tego, że uczyła się w Wielkiej Brytanii, ostatnio zamieszkiwała w Berlinie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Kolejni świadkowie potwierdzili, że około godziny trzeciej nad ranem słyszeli, jak Anna kłóciła się ze swoim chłopakiem. Jej ciało zostało znalezione cztery godziny później. Mężczyzna został aresztowany, a jego zeznania są szokujące.

Twierdzi, że Anna zmarła podczas ich wspólnego stosunku, o bardzo brutalnej formie (BDSM). Niektóre elementy tej dewiacji polegają na podduszaniu i zadawaniu bólu partnerowi.  Wyjaśniałoby to jej liczne obrażenia, jednak w dalszym ciągu pozostaje pytanie, dlaczego nie zgłosił tego faktu na policję. Pytań pojawia się coraz więcej, a policja nie do końca daje wiarę słowom mężczyzny. Wiele wskazuje na to, że sprawa ma jeszcze drugie dno, jednak na ostateczne wyniki śledztwa z pewnością będzie trzeba jeszcze poczekać.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Polacy są w szoku. Takiego zachowania po Andrzeju Dudzie nikt się nie spodziewał. Nawet Tomasz Lis nie krył ZACHWYTU!
  2. Barbara Kurdej-Szatan kusi BARDZO głębokim dekoltem. Czy jej mąż wie, jak ona się ubrała?
  3. Atak w kościele na Woli. Ranny ksiądz, nie żyje jedna osoba
  4. Boczek z Kiepskich pokazał się z córką. Dziewczyna niesamowicie go przypomina
  5. Wiadomość, która zbiła nas z nóg. Krystyna Janda w żałobie, nie żyje osoba, której zawdzięcza wszystko
  6. Mama zasnęła z 8-dniowym synkiem na rękach. Obudził ją przerażający krzyk męża

źródło: Fakt

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu