Anna Lewandowska tym razem niezbyt pozytywnie zaskoczyła swoich fanów. Jednym wpisem chciała dotrzeć do większej ilości odbiorców. Nie zauważyła jednak błędów, które rażąco kłuły w oczy. Tego internauci jej nie wybaczą!

Anna Lewandowska postanowiła swoimi postami na Instagramie dotrzeć do zagranicznych odbiorców. W tym celu, prócz klasycznego opisu w rodzimym języku, dodała tłumaczenie… po angielsku! Nie powinno być to dla niej wyzwaniem – na co dzień obraca się w świecie międzynarodowego show biznesu, a razem z Robertem Lewandowskim wielokrotnie wyjeżdżali za granicę w różne miejsca świata. Jak się jednak okazało, Ani nie udało się sklecić wszystkich zdań w obcym języku poprawnie! Internauci natychmiast to zauważyli, nie szczędząc trenerce uszczypliwych komentarzy.

Anna Lewandowska pod falą krytyki. Podróżuje po świecie, a nie zna angielskiego?!

– Starting tomorrow? Who among you is using diet from my @diet_training_by_ann app? My tomorrow’s breakfast is an ENERGY MILLET WITH COCONUT MILK AND FRUITS. How does your menu looks like? – napisała po angielsku Anna Lewandowska.

W tłumaczeniu na język polski oznacza to: „Kto z Was stosuje dietę z mojej aplikacji @diet_training_by_ann znajdziecie tam mnóstwo przepisów, które sukcesywnie wymyślam do app, do jadłospisów. Moje jutrzejsze śniadanie na poziomie III (wyzwanie Wojowniczki) to ENERGETYCZNA JAGLANKA NA MLEKU KOKSOWYM Z OWOCAMI. A Twoje menu jak wygląda?”

Internauci dostrzegli jednak, że obcojęzyczny wpis Lewandowskiej pełny jest drobnych błędów. Zamiast delikatnie zwrócić trenerce uwagę, zalali ją falą hejtu.

– Oj Ania, Ania… Aż mi cię żal, taka chcesz być światowa, mądra, a to tylko pokazuje, że jesteś jeszcze tak dziecinna, że głowa boli… – stwierdziła jedna z internautek.

– Błąd na błędzie i błędem pogania. Proponuję zatrudnić tłumacza, bo angielski kuleje – dodała druga komentująca osoba.

Anna Lewandowska nie ma pomysłu na nowe projekty?

Dodatkowo na zdjęciu udostępnionym przez Anię jest kubek z angielskim napisem „Never too late to start!”. To dość popularne hasło również poirytowało jej odbiorców, którzy jednak od gwiazdy Instagrama oczekiwali czegoś więcej, niż wyświechtanych sloganów.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nikt nie wiedział tego o Martyniuku. Tajemnice, które ukrywał latami

– Ja rozumiem, że po angielsku to bardziej światowo. Ale skoro już pisze Pani w obcym języku, to proszę robić to poprawnie. I hasło, i wpis mają tyle błędów, że oczy bolą – grzmiał internauta.

Zarówno kubki, jak i kalendarze sprzedawane przez Lewandowską spotykają się z coraz większą krytyką. Jej konkurentka, Ewa Chodakowska twierdzi, że nie chciałaby sprzedawać produktu z własną twarzą, bo woli dawać swoim podopiecznym coś wartościowego. W tym czasie właśnie Ania sprzedaje kalendarze, na których okładce jest jej zdjęcie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rzucanie przedmiotami, morze łez i bluzgi! Dantejskie sceny w TVN
  2. Rodzina Wodeckiego wściekła! Cała prawda o jego miłosnych uniesieniach, będzie skandal?!
  3. Co na to prezes? Najnowsza deklaracja Kaczyńskiej na pewno mu się nie spodoba

Jak dziś wygląda Maryna z "Janosika"? Aktorzy jednej roli po latach [ZDJĘCIA]

Zobacz również