Dramatyczne wyznanie Anny Dymnej. "Nie poradziłabym sobie"

Dramatyczne wyznanie Anny Dymnej. "Nie poradziłabym sobie" Źródło: Screen/youtube/Teraz Polska

Anna Dymna zdecydowała się na niesamowicie dramatyczne wyznanie w mediach. Otwarcie stwierdziła, że nie dałaby sobie rady, gdyby nie ta jedna rzecz w jej życiu. Wzruszające i poruszające słowa.

Anna Dymna swoją karierę aktorską rozpoczęła w 1969 roku, gdy po raz pierwszy stanęła na deskach Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Zadebiutowała jako Isia i Chochoł w legendarnym "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego przedstawionym w reżyserii Lidii Zamkow. Od tamtej pory minęło wiele lat, a gwiazda zagrała w dziesiątkach spektakli oraz stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji, grając w wielu produkcjach, które z czasem zdobyły miano kultowych. 

Fani uwielbiają jej historie opowiadane od czasu do czasu w mediach, wciąż jednak największą popularnością cieszą się rzadkie wypowiedzi dotyczące życia prywatnego. Teraz Anna Dymna jednak niespodziewanie zdecydowała się na zaskakująco szczery wywiad i powiedziała w nim coś, o czym nie wiedział nikt. Dramatyczne wyznanie dotyczy rzeczy, dzięki której aktorka dała sobie radę i dożyła obecnego wieku. 

Anna Dymna powiedziała coś wstrząsającego i dramatycznego

W ostatnim wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej Anna Dymna odważyła się na niezwykle szczere wyznanie dotyczące jej życia. Okazuje się, że najważniejszą w nim rzeczą od zawsze był i jest do tej pory teatr. Zawsze powtarzała, że jest on całym jej życiem, te dramatyczne słowa jednak rzucają na tę sprawę zupełnie inne, wstrząsające światło, na które wielu fani aktorki z pewnością nie było gotowych.

- Gdyby nie teatr, to prawdopodobnie nie byłoby mnie już, nie poradziłabym sobie - wyznała, porównując teatr do gabinetu terapeutycznego.

Jej zdaniem aktorstwo jest niezwykłą przygodą, trzeba jednak do niego podchodzić niesamowicie poważnie - tylko wtedy ma ono prawdziwy sens. 

- Aktorstwo to najpiękniejszy zawód świata, jeśli się go poważnie traktuje - podkreśliła. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Wciąż pielęgnuje swoją ogromną miłość do teatru

Choć wypowiedź jest wstrząsająca i zaskakująca, Anna Dymna wciąż pielęgnuje w sobie miłość do teatru. Nie wyobraża sobie bez niego życia i to dzięki niemu wciąż dostrzega jego sens. 

- Trzymałam się tego hasła, że "póki będą grać, to mi się nie będzie chciało spać” - czytamy. 

Podkreśla również, że z upływem lat związek z teatrem w jej przypadku wciąż jest niesamowicie silny i nie stracił swoich wartości sprzed lat. 

- Mam taki sam stosunek do teatru, jaki miałam 50 lat temu. Nic się nie zmieniło. Tak samo go kocham. Może mam mniej sił, ale mam dużo więcej radości. Z taką samą radością włażę na scenę - mówi. 

Jednocześnie zdaje sobie sprawę ze swojego wieku oraz lat spędzonych na scenie. Docenia swój dorobek i podchodzi realnie do dalszej aktywności scenicznej. 

- Pół wieku. Teraz mogę wyluzować, bo mam pół wieku za sobą i teraz kolejne pół wieku mogę żyć spokojniej - podsumowała. 

Te dramatyczne i niezwykle poruszające słowa wywołują niepokój, jednocześnie jednak pokazują niezwykłe przywiązanie człowieka do pasji, które może zaowocować tym, że zauważą i docenią je miliony.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Marta Kaczyńska wyjawiła prawdę! Po latach opowiedziała, jaki NAPRAWDĘ był jej ojciec
  2. Pola Raksa ma prawie 80 lat. Kiedy zobaczycie, jak DZIŚ wygląda, oszalejecie
  3. Służby biją na alarm! Niebezpieczna bakteria w kolejnym produkcie Biedronki
  4. Małgorzata Rozenek przekazała radosną nowinę. Nadszedł dzień, na który czekała z niecierpliwością
  5. Wiemy, co Piotr Żyła sądzi o występach Justyny w TzG. Opadną Wam szczęki
  6. Wiadomości Polsatu wstrząsnęły społeczeństwem. Tragiczna śmierć, nie mieli najmniejszych szans

Źródło: Niezależna

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News