Andrzej Lepper był jednym z najbardziej kontrowersyjnych polskich polityków okresu postkomunistycznego. Obecnie opinia publiczna skupia się na kontrowersyjnej sprawie doradcy działacza Piotra T., któremu postawiono kilka zarzutów związanych z posiadaniem i rozpowszechnianiem dziecięcej pornografii. Już 9 listopada mężczyzna usłyszy wyrok.

Andrzej Lepper zaufał Piotrowi T. w swojej burzliwej, bardzo kontrowersyjnej karierze politycznej. Dziś biznesmen znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji, która jest związana z popełnionymi przez niego prawdopodobnie przestępstwami. Jest bowiem oskarżony o posiadanie 200 GB plików dziecięcej pornografii, także w celu jej rozpowszechniania.

Co więcej, większość materiałów, wśród których znajdowały się także treści erotyczne z udziałem zwierząt oraz z użyciem fizycznej przemocy, miał przechowywać na specjalnych nośnikach w Kambodży, Tajlandii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz Japonii. Jak twierdzą śledczy, w obliczu zebranych dowodów wszystko wskazuje na jego winę, dlatego najpewniej zostanie skazany.

Andrzej Lepper mu zaufał. Dziś o doradcy polityka mówi cała Polska

– Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy bezsprzecznie wskazuje, że oskarżony jest winny popełnienia zarzucanych mu czynów – powiedział w rozmowie z mediami prokurator Adam Borkowski, reprezentujący Prokuraturę Okręgową Warszawa-Praga.

Sam T. nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Jak twierdzi, ktoś musiał podrzucić mu materiały w czasie szkoleń, które przeprowadzał w domu na prywatnym sprzęcie. Uczestnicy wspomnianych spotkań zarzekają się za to, że w ich czasie używali jedynie markerów i tablicy. W obronie biznesmena i doradcy politycznego staje grono jego najbliższych, jednak prokurator zaznacza, iż ich słowa są sprzeczne z wnioskami płynącymi z materiału dowodowego, dlatego nie należy w nie wierzyć.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Andrzej Duda został rozszyfrowany! Sekrety wyglądu prezydenta

Jak Piotr T. próbuje się bronić?

– Nie mam skłonności, które mi się na siłę wmawia. (…) Ja do dziś nie mogę uwierzyć w to, co się dzieje. Czuję się, jakby to był jakiś film. Nie rozumiem, za co jestem w więzieniu od 13 miesięcy, czuję się skazany, chociaż nie zapadł jeszcze wyrok – powiedział sam T. na zakończenie rozprawy, na której prokurator zażądał dla niego 4,5 roku bezwzględnego więzienia.

Ostateczny wyrok w sprawie ma zapaść już 9 listopada. Dotychczasowe wypowiedzi śledczych wskazują na to, że biznesmen rzeczywiście zostanie uznany za winnego zarzucanych mu czynów. T. niezmiennie twierdzi, iż jest jedynie ofiarą całej sprawy, która według niego stanowi najpewniej istną prowokację.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. To byłaby kompromitacja wszech czasów! Ujawniono ukrywany plan PiS
  2. Znaki zodiaku, które uznane są za NAJBRZYDSZE. Nie chcesz być na liście
  3. Co dalej z Jakim i Wassermann? Ujawniono tajny plan Kaczyńskiego
  4. Delfin podpłynął do nurka, błagał o pomoc. Szokujący finał
  5. Kaczyński nigdy mu tego nie wybaczy. Kwaśniewski zawarł sojusz z Janem Pawłem II przed jego śmiercią

Córka Kaczyńskiej pokazała, jak żyje. Internauci zachwyceni!

Zobacz również