Minister PiS nie dotrzymał słowa. Ludzie "nowego Leppera" solidnie ukarani

Minister PiS nie dotrzymał słowa. Ludzie "nowego Leppera" solidnie ukarani Źródło: screen/youtube/ Media Narodowe

Andrzej Lepper swoją działalnością polityczną zasłynął do tego stopnia, że do dziś nazywa się go największym obrońcą rolników. Teraz pojawił się jego następca organizujący strajki. Niestety przez to, że minister PiS nie dotrzymał słowa, rolnicy zostali surowo ukarani.

Andrzej Lepper jest ważną postacią w historii polskiej sceny politycznej. Przez lata walczył w rządzie o prawa rolników i wielokrotnie stawał na ich czele podczas organizowanych protestów i strajków, nic więc dziwnego, że jego samobójstwo było gigantycznym ciosem dla wielu osób. Choć temat tej śmierci do dziś budzi wiele kontrowersji i wątpliwości, teraz po raz kolejny w mediach  przywoływana jest postać założyciela i pierwszego przewodniczącego "Samoobrony". 

Wszystko przez Michała Kołodziejczaka, którego nazywa się "nowym Lepperem". Stanął on na czele strajków rolników, które w ostatnim czasie paraliżowały nasz kraj oraz został szefem AGROunii. Andrzej Lepper z pewnością byłby dumny z takich działań, niestety przez niedotrzymanie słowa jednego z ministrów PiS wielu protestujących zostało solidnie ukaranych. 

Protestujący rolnicy dotkliwie ukarani

Rolnicy w ostatnim czasie bezustannie organizują liczne protesty, czym usiłują poprawić swoją sytuację, która ich zdaniem wciąż pogarszana jest przez obecny rząd. Niedawno zablokowana przez nich była autostrada A2, a o ukaranie blokujących do sądu zwróciła się Komenda Powiatowa Policji w Pruszkowie. Funkcjonariusze chcieli wypisywać mandaty zgromadzonym na miejscu, większość z nich jednak odmówiła ich przyjęcia. 

Sąd zaocznie orzekł o winie rolników, którzy muszą zapłacić teraz po 230 złotych "na głowę", na co składa się grzywna (150 zł), koszty postępowania sądowego (50 zł) oraz opłata na rzecz Skarbu Państwa (30 zł). Choć suma wydaje się niewielka, kara ta jest wyjątkowo dotkliwa, okazuje się bowiem, że wszystko miało zostać załatwione zupełnie inaczej. Sprawa skomplikowała się przez to, że jeden z ministrów PiS nie dotrzymał słowa. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

"Nowy Andrzej Lepper" oszukany przez ministra PiS? 

Minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski, na spotkaniu zapewniał, że sprawa mandatów zostanie załatwiona. 

- Anulowane mandaty mieli mieć zarówno ci rolnicy, którzy przyjęli je na miejscu, jak i ci, którzy odmówili i policja skierowała sprawy wobec nich do sądu - mówi w rozmowie z Money.pl Michał Kołodziejczak, tzw. nowy Andrzej Lepper. 

Szef AGROunii zapewnia, że Ardanowski co najmniej dwukrotnie obiecał na spotkaniach, że żaden z protestujących na autostradzie A2 nie poniesie żadnych konsekwencji. 

- W połowie stycznia na spotkaniu padło jasne zapewnienie, że minister będzie interweniował w tej sprawie. Kolejny raz potwierdza się, że minister kłamie - twierdzi. 

Jak na razie minister rolnictwa ani nikt z rządu PiS nie skomentował całej sprawy. 

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Co się dzieje z Elżbietą Dmoch? Gwiazda przeżyła dramatyczne chwile!
  2. Anna Mucha kilka lat temu wystąpiła w sesji Playboya! Takich zdjęć jeszcze świat nie widział!
  3. Plaga! Wielu Polaków w lutym zachoruje na straszna chorobę, Kurdej-Szatan zmaga się z nią od lat
  4. Nie żyje światowej sławy artysta. Nietypowy nowotwór uśmiercił muzyka
  5. Jasnowidz Jackowski triumfuje. Spełnia się czarny scenariusz pogodowy, wszystko przewidział

Źródło: Money

Następny artykuł