Grabowski ujawnił swoje zdecydowane poglądy polityczne. Teraz pół Polski go nienawidzi

Grabowski ujawnił swoje zdecydowane poglądy polityczne. Teraz pół Polski go nienawidzi

Andrzej Grabowski od lat występuje w sztukach teatralnych oraz produkcjach telewizyjnych, które przyniosły mu ogromną popularność. Aktor wypowiedział się właśnie na temat polskiej sceny politycznej, zaskakując niejednego widza.

Chociaż artysta jest znany szerokiej publiczności przede wszystkim z roli Ferdka w serialu "Świat według Kiepskich", jego największą miłością są występy teatralne. Fani najczęściej oglądać go więc mogą na deskach krakowskiego Teatru im. Juliusza Słowackiego.

Andrzej Grabowski o polskich politykach

W ostatnim czasie Grabowski zaangażował się w pracę przy sztuce "Kariera Artura Ui" Bertolta Brechta, o której chętnie opowiada. Co ciekawe, przy tej okazji nawiązuje także do współczesnej polskiej sytuacji politycznej. - Żeby kłamać, trzeba być dobrym aktorem. (...) Zależy od tego, jak polityk te zdolności aktorskie wykorzystuje, ile pojemności ma jego mózg, jaka jest produktywność jego komórek mózgowych, ile wypił, ile mu jeszcze zostało. Takich Uiów wokół nas mamy całą furę i dlatego "Kariera Artura Ui" przed nimi ostrzega. Rządy takich kalafiorowych cwaniaczków mogą prowadzić do władzy totalitarnej. Najczęściej, tak jak to przedstawia Brecht, taki gangster kalafiorowy zaczyna od podporządkowania sobie wymiaru sprawiedliwości. Gdyby jeszcze zrozumiał, dlaczego manipulowanie granicami praworządności jest tak niebezpieczne, znaczyłoby to, że tę sztukę zrozumiał. Ale i tak sprawę zbagatelizuje i powie, że ta sztuka nie jest o nim. Przecież nie dąży do władzy totalitarnej, niczego nie niszczy, chce tylko dobrych zmian - wyznał aktor w rozmowie z Wirtualną Polską, jasno nawiązując do krajowych realiów politycznych. Po tych słowach zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości wylali na Grabowskiego wiadro pomyj i hejtu.

Ostra opinia aktora

- Tak naprawdę często ludzie żądni władzy nie bardzo wiedzą, co jest dobrem, a co złem. Żaden Ui nie przyzna się, że jest Uiem, a Uiów przybywa i to nie tylko tych na wysokich stanowiskach - powiedział także artysta. - Byle jaki niedokształcony głupek powie, że skoro tamten dureń może sprawować tak ważny urząd, to ja wcale nie jestem gorszy, też to potrafię. Panowie i panie Zero lub Nikt nie rozumieją tych inteligentniejszych od siebie i mądrzejszych. Często te głupie Uie, które na początku kariery nie umieją powiedzieć jednego poprawnego zdania, potrafią sobie wszystkich podporządkować i wmówić im, że działają dla dobra całego społeczeństwa. Straszą zagrożeniami ze Wschodu i z Zachodu, gwarantują bezpieczeństwo i kreślą wspaniałe perspektywy - dodał Grabowski.



  1. Dziennikarz TVP przyłapany! Bezczelnie łamał prawo
  2. Niepokojące wyznanie syna Tiny Turner. Od dawna nie ma kontaktu z matką
  3. Zemsta zza grobu. Teść Olbrychskiego ujawnił niewygodną prawdę o aktorze
Następny artykuł