Duda w łóżku Marilyn Monroe. Zapłacimy za jego przyjemność

Duda w łóżku Marilyn Monroe. Zapłacimy za jego przyjemność Źródło: fot. youtube.com

Prezydent Andrzej Duda wraz z pierwszą damą Agatą Kornhauser-Dudą przebywają z wizytą w Stanach Zjednoczonych. Ich wizyta wiąże się z istotnymi aspektami dyplomatycznymi i politycznymi, nie będzie jednak wolna od przyjemności. Jak się okazuje na głowę polskiego państwa czekało łóżko... samej Marilyn Monroe. Za jego atrakcje zapłacą polscy podatnicy.

W USA Andrzej Duda ma przewodniczyć posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, w której od maja Polska objęła rotacyjne przewodnictwo. Podczas spotkania prezydent wygłosi przemówienie na temat roli prawa międzynarodowego w utrzymaniu pokoju. Wizyta potrwa aż pięć dni i jest niezwykle intensywna. Duda już zdążył odwiedzić Jersey City, w którym złożył kwiaty pod pomnikiem katyńskim, o który w ciągu ostatnich tygodni rozegrała się głośna batalia. Prócz tego głowa państwa chce spotkać się z Polonią i przedstawicielami organizacji żydowskich w Nowym Jorku. Wybierze się także do Chicago, gdzie spotka się z burmistrzem miasta.

Andrzej Duda w łóżku Marilyn Monroe

Tak długa wizyta oznacza, że prezydent gdzieś musi nocować. Jak na głowę państwa przystało, Andrzej Duda zameldował się w jednym z najbardziej ekskluzywnych hoteli w Nowym Jorku. Lexington Hotel mieści się na wschodnim Manhattanie, w prestiżowej części miasta. Apartament, który zajęła para prezydencka, to jeden z najlepszych apartamentów w hotelu. Nie przez przypadek, ma także swoją historię. Dokładnie w tym pokoju wiele lat temu mieszkała Marilyn Monroe ze swoim ówczesnym mężem bejsbolisą NY Yankees Joe DiMaggio. Teraz prezydent Andrzej Duda i jego żona będą spali dokładnie w tym samym łóżku, w którym spała Monroe ze swoim mężem. Apartament jest wielki i bardzo elegancki. Ma ogromną łazienkę zdobioną marmurem z osobnym prysznicem, wanną i hydromasażem. Pokój ma osobną, dobrze wyposażoną kuchnię i salonik z plazmowym telewizorem wbudowanym w ścianę. Z tarasu można oglądać zapierający dech w piersiach widok panoramy Manhattanu. Jedna noc w apartamencie kosztuje niemal 1800 dolarów. To ok. 6,5 tys. zł za dobę hotelową. Te pieniądze, niestety, będą musieli wyłożyć polscy podatnicy. Jest to tym bardziej przykre, że średni ogólny dochód w polskich gospodarstwach domowych jest bardzo często dużo niższy niż kwota, którą państwo zapłaci za jedną noc prezydenta w hotelu. Andrzej Duda spędzi tam aż pięć nocy, co oznacza, że samo jego zakwaterowanie będzie kosztowało podatników blisko 33 tys. złotych. Na pewno zapłacimy także za kilka pobocznych kosztów jego wizyty, tj. transport. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Ekspert ujawnia ws. Smoleńska: "Szpiedzy USA wiedzieli, że Rosjanie kłamią"
  2. Wszystko poszło na marne! Konflikt USA z Koreą Płn. wybucha na nowo
  3. W końcu wiadomo kto stoi za zamachem na WTC. Skandal rozerwał USA
Następny artykuł