Duda chciał to ukryć? Skandal w Kancelarii Prezydenta

Duda chciał to ukryć? Skandal w Kancelarii Prezydenta Źródło: Fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP; Prezydent.pl

Andrzej Duda wysoce ceni swoich najbliższych współpracowników, którzy służą mu w Kancelarii Prezydenta. Jak donosi RMF FM, zatrudnieni tam otrzymają nawet 500 złotych podwyżki. Prezydent podpisał już odpowiedni dokument.

Andrzej Duda wywołał niemałe wzburzenie swoją decyzją o podniesieniu maksymalnego wynagrodzenia urzędników zatrudnionych w KPRP. Zgodnie z tabelą załączoną do podpisanego przez niego rozporządzenia, ich pensja może zostać podniesiona nawet o 500 złotych. Podwyżki dotyczą kilku rodzajów stanowisk: kierowniczych, doradczych, samodzielnych i wspomagających. Nagrody przyznawane będą wedle prezydenckiego uznania. Według informacji podanych przez portal "INNPoland" w związku z podwyżkami pensja dyrektora generalnego Kancelarii może wynieść nawet 12500 złotych miesięcznie, dyrektora i kierownika zespołu 11000 złotych, a referenta 4000 złotych.

Andrzej Duda wywołał skandal

Obecne podwyżki, które Andrzej Duda może przyznać swoim pracownikom wedle uznania, nie są pierwszymi w ciągu ostatnich kilku miesięcy. W listopadzie 2018 roku Kancelaria Prezydenta przyznała aż pół miliona złotych nagród. Jak przekazała "INNPoland" Kancelaria, ich powodem było wzorowe sprawowanie się pracowników, którzy wykazywali się terminowością i rzetelnością w wykonywaniu swoich zasad. - Nagroda jest elementem systemu wynagradzania pracowników, a środki na nagrody są częścią funduszu wynagrodzeń na dany rok budżetowy - przekazała portalowi KPRP. Pomimo tłumaczeń decyzja Prezydenta wywołała skandal. Wątpliwości, jak zwykle w podobnej sytuacji, wzbudziły wyjaśnienia. Analogiczną sytuacją była sprawa podwyżek przyznanych ministrom przez Beatę Szydło, które według ówczesnej premier im się należały. Reakcją na aferę było zarządzone przez Jarosława Kaczyńskiego cofnięcie nagród i zapowiedź obniżenia pensji parlamentarzystów. Choć maksymalnie 500 złotych jest niczym w porównaniu do dziesiątek tysięcy, które otrzymali członkowie Rady Ministrów, każde dodatkowe pieniądze dla urzędników potrafią doprowadzić do ciągnących się tygodniami kontrowersji, a kolejna afera jest tym, czego akurat Zjednoczona Prawica potrzebuje najmniej.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nieszczęśliwy koniec roku dla PiS

Nowy Rok miał być dla Zjednoczonej Prawicy szansą na naprawę wizerunku przed nadchodzącymi wyborami. Jarosław Kaczyński i jego współpracownicy woleli dmuchać na zimne i już na początku grudnia na konwencjach PiS pojawiły się flagi UE. Wcześniej także "schowano" najbardziej kontrowersyjnych polityków, jak Antoni Macierewicz czy Dominik Tarczyński, wykonano posłusznie rozporządzenie TSUE w sprawie reformy sądownictwa, a także wyeliminowano z oficjalnej narracji wszelkie mogące być punktem zapalnym tematy, jak podwyżki cen, nowe podatki i tym podobne. Odwołano nawet głośne, zapowiadane od miesięcy podwyżki cen energii elektrycznej. Niestety dla PiS na przełomie 2018 i 2019 roku ogromny skandal wywołał projekt ustawy "o przeciwdziałaniu przemocy domowej", a także nominowanie Adama Andruszkiewicza na wiceministra cyfryzacji. W sprawie posła Ruchu Narodowego pisał także nasz portal. Dzięki anonimowemu informatorowi ujawniliśmy neonazistowską działalność byłego asystenta Andruszkiewicza. Na przesłanych nam fotografiach wyraźnie widać, jak Bogdan Sokołowski pozuje do zdjęcia hajlując, czyli wykonując nazistowskie pozdrowienie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Nigdy byście się nie domyślili! Wiek Barbary Kurdej-Szatan to totalne zaskoczenie
  2. Szokujące wyznanie Czytelnika: "Ta jędza wrobiła mnie w DZIECKO! Nie zapłacę ani grosza"
  3. Adam Andruszkiewicz nacjonalistą? Nowy wiceminister PiS wzbudza kontrowersje
  4. Mateusz Morawiecki musi to przełknąć. Sekrety jego rodziny wyszły na jaw
  5. Służba Ochrony Państwa nie zdała egzaminu? Ten film tego dowodzi
źródło: innpoland.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News