Atmosfera między PiS a Pałacem Prezydenckim jest od ponad roku nieustannie bardzo napięta. Dochodzi do mniejszych lub większych kompromisów, Andrzej Duda jednak od czasu zawetowania ustaw o sądownictwie w 2017 roku nieustannie próbuje swoich sił w konkurencji z PiS. Ostatecznie może się to na nim bardzo mocno zemścić.

W ubiegłym miesiącu Senat odrzucił głównie za sprawą parlamentarzystów z PiS (którzy w większości wstrzymali się od głosu) pomysł referendum konstytucyjnego prezydenta. Wówczas wydawało się, że to definitywny koniec współpracy między głową państwa a partią rządzącą.

Następnego dnia jednak Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, przed czym intensywnie protestowały środowiska opozycyjne. Tym krokiem zaskoczył wielu dziennikarzy, potwierdził jednak równocześnie spekulacje dotyczące relacji między nim a PiS.

Andrzej Duda ponownie prezydentem? Zmiany jak w kalejdoskopie

Natychmiast pojawiła się bowiem hipoteza, że sprawa referendum, ustawy o SN i wydarzeń wokół nich jest ustawką między Prawem i Sprawiedliwością a Andrzejem Dudą. Mianowicie prezydent celowo obstawał przy długich i niezrozumiałych pytaniach, ponadto postulował uparcie niewygodną datę 10-11 listopada. W ten sposób jego referendum wydawało się bezsensowne, dzięki czemu jego odrzucenie przez Senat okazało się racjonalne.

W związku z brakiem poparcia wobec referendum Andrzej Duda otrzymać miał od PiS „nagrodę pocieszenia” – poparcie w następnych wyborach prezydenckich. Do tego potrzeba jest jednak ugodowość głowy państwa w sprawie kolejnych ustaw. Stąd podpisana przez Dudę ustawa o SN.

Tymczasem teraz okazuje się, że wszystko może zmienić się całkowicie już niebawem. Prezydent rozważa bowiem kolejne niezwykle znaczące weto ustawy intensywnie promowanej przez PiS. Chodzi o nową ordynację wyborczą w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

„Prezes się obraził”

Jak informuje dziennikarz Piotr Zaremba, po wywiadzie, którego Andrzej Duda udzielił „Dziennikowi Gazecie Prawnej”, w którym przyznał, że rozważa zawetowanie ustawy, w PiS doszło do prawdziwej burzy.

– Prezydent robi to na prośbę Pawła Kukiza, który sam chciałby wystartować do Europarlamentu. Ceną ma być poparcie ruchu Kukiz’15 w drugiej turze następnych wyborów prezydenckich. Ale Andrzej Duda może się przeliczyć. Jarosław Kaczyński teraz nic nie powie. Ale w roku 2020 może go po prostu nie wystawić. Na razie się na niego po raz kolejny obraził – powiedział Zarembie polityk PiS po głośnym wywiadzie.

Jak twierdzi dziennikarz, sprawa wyborów do PE nie jest zdaniem Dudy szczególnie priorytetowa dla Jarosława Kaczyńskiego. Z pewnością mniej niż kwestia reformy sądownictwa. Dlatego też uznał, że weto w tej sprawie nie będzie problemem dla prezesa PiS. Może to jednak być zbyt daleko idąca hipoteza prezydenta, a ostatecznie w 2020 roku Duda straci wszystko, co dotąd miał.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przerażająca wizja szamana o synu Kaczyńskiej. Będzie rządzić Polską
  2. Na PiS padł blady strach. Rodzi się nowe, ogromne ugrupowanie
  3. Tusk zmiażdżył Kaczyńskiego na oczach całej Polski. Ale opozycja jest wściekła

Popierasz Andrzeja Dudę?

Loading ... Loading ...

Na celowniku PiS: Gwiazdy, które naraziły się władzy [ZDJĘCIA]


63 dni chwały. Tak Polacy walczyli z okupantem [ZDJĘCIA]

Zobacz również