Nocne głosowanie! PiS przyjął właśnie ustawę, teraz Duda musi podpisać

Nocne głosowanie! PiS przyjął właśnie ustawę, teraz Duda musi podpisać

Andrzej Duda po raz kolejny zostanie wezwany przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości do dopełnienia formalności. Partia rządząca po raz kolejny do godzin nocnych obradowała nad ważnymi zmianami w naszym kraju. Polacy mają dość i zastanawiają się, kiedy to wszystko się skończy.

Andrzej Duda po raz kolejny nie będzie miał możliwości wykazania się. Prawo i Sprawiedliwość musi ratować się przed ciosem, który może je pogrążyć. W tym celu politycy obradowali po nocy nad losami być może najważniejszej ustawy obecnej kadencji Sejmu.

PiS zadecydował. Andrzej Duda podpisze ustawę o SN

Prawo i Sprawiedliwość pomimo wielkich zapowiedzi, co do wytrwałości w realizowaniu zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości, musiało w końcu ugiąć się pod naporem zjednoczonej Europy. Konsekwencje niezastosowania się do decyzji TSUE mogły być dla nas zbyt poważne, a dla partii rządzącej zbyt bolesne wizerunkowo. Dlatego też posłowie przystąpili do prac nad nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym w takim samym pilnym trybie, jak podczas przepychania pierwszych zmian dotyczących tej instytucji. Wszystko odbywało się w pośpiechu, chaosie i ogólnym zamieszaniu. A ostatecznie i tak wszyscy politycy rządzącego ugrupowania odtrąbili wielki sukces. Nowelizacja ustawy bardzo szybko trafiła do Senatu. Który dosłownie przed chwilą przyjął ją bez wprowadzania żadnych poprawek. 57 senatorów poparło jej wprowadzenie, 26 było przeciwko.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Teraz ustawa trafi do prezydenta, który nie będzie mógł zrobić nic innego, jak tylko podpisać dokument dostarczony na jego biurko. Jakikolwiek inny scenariusz niż zaparafowanie nowelizacji zatwierdzonej przez Sejm i Senat byłby prawdziwym "strzałem w kolano" i naraziłby Polskę na bardzo poważne konsekwencje. Kiedy nowela wejdzie w życie, sędziowie oddelegowani w stan spoczynku wrócą na swoje stanowiska zajmowane z dniem 3 kwietnia tego roku. Będą oni mieli również możliwość niewracania do orzekania, po złożeniu odpowiednich oświadczeń na ręce prezydenta za pośrednictwem KRS. Kolejnym ważnym zapisem noweli jest nierozerwalność kadencji. Jeśli sędzia powróci na stanowisko prezesa lub pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, to jego kadencja uznana jest za nieprzerwaną. Takie rozstrzygnięcie jest prawdopodobnie jedną z bardziej dotkliwych porażek Prawa i Sprawiedliwości w czasie ich obecnych rządów. Nie wiadomo jednak, na jak długo sytuacja wróci do względnej normalności. Partia rządząca już nie raz udowadniała, że potrafi zaskakiwać.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Rozłam w PiS! „To nienormalne, nie wiem dlaczego to robimy” 
  2. TVP Info znowu nie poniesie konsekwencji? Granica chamstwa przekroczona 
  3. Kolosalny wyciek! Będą przedterminowe wybory, wiadomo kiedy 
  4. Kryzys w związku. 10 sygnałów, że to już się NIE UDA
Następny artykuł