Andrzej Duda POTAJEMNIE podpisał najgorszą ustawę rządów PiS!

Andrzej Duda POTAJEMNIE podpisał najgorszą ustawę rządów PiS!

Andrzej Duda nie raz pokazywał już, gdzie tak naprawdę kończy się jego decyzyjność w sprawach ważnych dla Polski. Niedawne posiedzenia Sejmu i Senatu przeprowadzane w godzinach wieczornych miały wymusić na nim kolejne działania w trybie ekspresowym. 

Andrzej Duda zawsze szeroko zaznacza, że podejmowanie przez niego decyzji o podpisaniu danej ustawy jest poprzedzone staranną i szeroko zakrojoną analizą jej treści. Jeszcze wczoraj Kancelaria Prezydenta podawała, że głowa państwa musi skrupulatnie zapoznać się z jedną z najbardziej kontrowersyjnych ustaw przegłosowanych przez Prawo i Sprawiedliwość.

Andrzej Duda pod osłoną nocy podpisał dyskusyjną ustawę

Od kilku dni trwa w kraju telenowela związana z cenami energii elektrycznej. Nie dalej niż przed miesiącem premier Morawiecki i minister Tchórzewski zarzekali się, że ceny dla konsumentów nie pójdą w górę. Jednak sytuacja była na tyle dynamiczna, że każdego dnia prezentowano inną wersję wydarzeń. Ostatecznie marszałek Sejmu wyraził zgodę na dodatkowe, pilne posiedzenie izby, które miało zażegnać kryzys. Posłowie w trybie niemalże natychmiastowym przepchnęli ustawę wprowadzającą konkretne zmiany w 2019 roku. Dokument przewiduje obniżenie akcyzy z 20 do 5 złotych za jedną megawatogodzinę oraz zredukowanie opłaty przejściowej o 95%. Wszystko ma doprowadzić do tego, że konsumenci nie odczują na rachunkach zmian cen. Jednak sam pomysł ekipy rządzącej zakłada również rekompensatę dla koncernów energetycznych, która ma wyrównać ich straty związane ze znacznym obniżeniem wpływów. Kwota, która zostanie na to przeznaczona to 9 miliardów złotych. Oczywiście całość zostanie pokryta z kieszeni podatników.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Jeszcze wczoraj otoczenie Andrzeja Dudy nie chciał przyznać, kiedy prezydent przystąpi do podpisania ustawy. Jednak dzisiejszy ranek rozpoczął się od nieoczekiwanej wiadomości, że PAD złożył swój podpis na stosownych dokumentach... jeszcze wczoraj. Taką informację podał rzecznik głowy państwa, Błażej Spychalski, w rozmowie z Polsat News. Ustawa, która wejdzie w życie 1 stycznia jest szeroko komentowana. Niestety dla Prawa i Sprawiedliwości - słowa płynące w jej kierunku nie należą do pozytywnych. Przede wszystkim rządowi zarzuca się, że działanie w tak przyspieszonym trybie na koniec roku, jest niczym innym jak populistyczną zagrywką. Premier Morawiecki ma być postrzegany jako wielki mąż stanu, który do ostatnich chwil walczy o dobro rodaków. Tymczasem sam przyznał na mównicy sejmowej, że o znacznych podwyżkach cen prądu było wiadomo już od kilku lat. Dziwnym trafem, czas na rozwiązanie problemu znalazł się dopiero w ostatnim momencie, tuż przed wejściem w rok wyborczy. Granie pod wybory jest kolejną sprawą poruszaną przy ustawie, gdyż zagwarantowanie niezmienności cen jest aktualne jedynie w przyszłym roku. Politycy Prawa i Sprawiedliwości nawet nie chcą się wypowiadać o tym, jaka sytuacja może czekać Polaków w 2020 roku, czyli już po wyborach parlamentarnych.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Nie żyje ogromny autorytet wielu Polaków. Był ojcem znanego posła PiS 
  2. Atak na dom Tuska. Służby dotarły do sprawców, staną przed sądem 
  3. Kaczyński robi szokujące czystki! W mediach ich już nie zobaczymy 
  4. Joanna Kulig: siostra gwiazdy również jest aktorką! Są bardzo podobne
Następny artykuł