Andrzej Duda, jak każdy polityk w kraju, ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Nie ważne jednak ile osób stanęłoby przeciwko niemu, za mężczyzną zawsze będzie stał najważniejszy mężczyzna w jego życiu – tata. Profesor Jan Duda zszokował niemal wszystkich swoją wypowiedzią o „dobrej zmianie”.

Andrzej Duda rządzi już 3 lata. Przez ten czas zdążył zawieść wyborców którzy oddali na niego swój głos na wyborach w 2015 roku, ale jednocześnie zyskał w oczach innych Polaków. Ojciec prezydenta mocno skrytykował osoby, którym nie podoba się władza w wykonaniu jego syna.

Andrzej Duda nie dogodzi wszystkim

Ojciec prezydenta zwrócił uwagę na podstawowy problem – jedna osoba nie jest w stanie zaspokoić i zadowolić wszystkich. Według profesora Jana Dudy nie ma nic dziwnego w tym, że nie wszyscy popierają politykę jego syna.

– Jest takie powiedzenie: „Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził”. 38 milionów obywateli, to muszą być różne oceny. Dla mnie jest to normalne, że mamy różne podejścia do pojęcia troski o dobro wspólne czy polityki – zauważył mężczyzna.

Jednocześnie mężczyzna podkreślił, że boli go wszechobecna krytyka skierowana w stronę jego ukochanego syna. Zwłaszcza, jeśli płynie ona ze strony „dobrej zmiany”.

-Boli mnie, jeśli krytyka jest ze strony tzw. opcji dobrej zmiany. To znaczy wszystkich tych ludzi, którzy, no, przede wszystkim, uważają, że budowanie dumy narodowej, patriotyzmu, to jest najlepszy fundament na następne setki lat dla Polski – powiedział profesor.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Andrzej Duda został rozszyfrowany! Sekrety wyglądu prezydenta

Krytycy Dudy nie rozumieją polityki

Według Jana Dudy krytyka wobec jego syna bierze się z niewiedzy. Według profesora duża część osób w ogóle nie rozumie polityki i stąd bierze się cała nieuzasadniona krytyka.

– To jest przykre, że nie wszyscy po stronie opcji dobrej zmiany rozumieją zawiłości i uwarunkowania polityki. W polityce nic nie jest tak do końca proste, to jest sztuka przewidywania na długie, długie dziesięciolecia. A jednocześnie sztuka zmieszczenia się w ramach pewnych uwarunkowań m.in. międzynarodowych

Profesor zwraca również uwagę na to, że politycy powinni łączyć, a nie dzielić. Partie powinny tworzyć wspólnoty, a nie „kopać rowy” między sobą.

– Ze względów taktycznych niektórzy politycy próbują wykopywać rowy i dzielić i wydaje mi się, że syn jako ważne zadanie dla siebie, powiedziałbym najważniejsze, wziął budowanie wspólnoty, scalanie, pracę na rzecz spójności państwa i to konsekwentnie realizuje

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rossmann kładzie konkurencję na łopatki! Tłumy klientów będą czekać na otwarcie
  2. Amerykańskie służby zabrały się za brytyjską rodzinę królewską! Meghan Markle na celowniku
  3. „Ratowałbyś Kaczyńskiego, gdyby zasłabł”? Odpowiedź ministra rozwścieczy niejednego
  4. Przeciwnik Wassermann ujawnia! Tak zachowywała się posłanka w trakcie kampanii
  5. Znaki zodiaku, które mają największy problem z ODCHUDZANIEM. Co powinny zrobić?

Czym jeździ Andrzej Duda? Imponujące! Auta światowych przywódców

Zobacz również