PiS po cichu wycofuje się z obietnicy. Chodzi o prezydenta

PiS po cichu wycofuje się z obietnicy. Chodzi o prezydenta Źródło: screen youotube.com/Andrzej Duda

Andrzej Duda, jako głowa naszego państwa, był już niejednokrotnie krytykowany za swoje postępowanie. Jeszcze przed wyborami PiS chciał odwołać jeden z kontrowersyjnych przepisów. Jednak teraz podejście partii trochę się zmieniło.

Andrzej Duda na początku swojej kadencji mógł się pochwalić największym zaufaniem ze strony Polaków wśród naszych polityków. Jednak z biegiem czasu sytuacja ta zaczęła ulegać zmianom, a jego poparcie dla licznych reform rządu sprawiły, że zaczął być bardzo mocno krytykowany za swoją politykę. Prezydenta oskarżano o łamanie konstytucji zarówno pod Pałacem Prezydenckim, jak i poza granicami Polski. Istnieje kontrowersyjny przepis, który ma chronić głowę naszego państwa, jednak jego zastosowanie zazwyczaj przynosi dokładnie odwrotny skutek.

Andrzej Duda chroniony przez prawo. PiS miał to zmienić

Chodzi dokładniej o art. 135 par. 2 kodeksu karnego, który już wielokrotnie był krytykowany przez wielu polityków. W myśl tego przepisu, ktokolwiek znieważą publicznie prezydenta, podlega karze do 3 lat pozbawienia wolności. Bywały już takie sytuacje , kiedy ot ABW pojawiło się w mieszkaniu twórcy strony AntyKomor, na której wyśmiewano ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego. PiS wówczas nazwał twórcę strony więźniem politycznym za rządów Donalda Tuska. Takie sytuacje miały jednak miejsce również za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego. W tym przypadku sprawcą był pijany mężczyzna, który na Dworcu Centralnym w Warszawie publicznie obrażał braci Kaczyńskich. PiS jeszcze przed wyborami obiecywał, że pozbędzie się kontrowersyjnego przepisu z kodeksu karnego. Takie same obietnice były składane nawet po przejęciu władzy przez partię, jednak przepis ten nadal funkcjonuje i nic nie zapowiada, że miałoby być inaczej. Według polskich mediów, PiS już dawno całkowicie zrezygnował z tego pomysłu, ale samo ministerstwo sprawiedliwości informuje, że projekt ten wciąż poddawany jest analizom. Przypomnijmy, że to właśnie sam Ziobro deklarował chęć wyeliminowania tego przepisu. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM

Projekt do kosza

W Sejmie został nawet złożony projekt przez posłankę Nowoczesnej Monikę Rosę, jednak dokument ostatecznie wylądował w koszu. - Najważniejsze jest to, że stosowanie obecnego przepisu zamiast chronić głowę państwa, często ją ośmiesza - mówiła posłanka. Czyżby była to kolejna obietnica składana Polakom, która nie znajdzie potwierdzenia? W aktualnej sytuacji partii, która nie jest najlepsza, coś takiego może skutecznie podkopać szanse na zwycięstwo w nachodzących wyborach. Co więcej, opieszałość ze strony rządu w tej sprawie negatywnie działa zarówno na wizerunek partii, jak i samego prezydenta.



  1. Gdzie mieszka Grażyna Torbicka? Dom wygląda jak z bajki i jest w pięknym otoczeniu
  2. Barbara Kurdej-Szatan pójdzie na randkę, za którą tajemniczy mężczyzna zapłacił 42 tys.
  3. TVP nagle wyrzuca uwielbianego prowadzącego. Fani nie wiedzą co się dzieje
  4. Zenek wyda 40 000 dolarów by ratować syna! Kłopoty króla disco-polo
  5. Emeryci znowu oszukani? Skończyło się na obietnicach, nie dostaną pieniędzy
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  źródło: Na Temat Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu