Prawo i Sprawiedliwość jest partią bardzo wyrazistą, z twardymi poglądami, które znajdują odzwierciedlenie w realnych działaniach. Środowisko zjednoczonej prawicy pomimo swoich dość ugruntowanych fundamentów zdaje się pękać, potwierdzają to kolejne ataki wewnętrzne w obozie władzy. Najpierw był Kaczyński teraz czas na Dudę.

Prof. Jadwiga Staniszkis przed wyborami dała się poznać jako osoba sympatyzująca z Prawem i Sprawiedliwością. Potwierdzała to w swoich publicznych wypowiedziach. Andrzej Duda jej zdaniem miał być lepszy prezydentem od Bronisława Komorowskiego.

– Jest bardzo dobry. Jest człowiekiem, który ma wolę i inteligencję. Ma bardzo skomplikowaną stronę uczuciową i dlatego wszyscy mężczyźni, którzy z nim pracują, boją się go, a wszystkie kobiety, które go znają, chcą się nim opiekować – wypowiadała się początkowo o Jarosławie Kaczyńskim.

Jej słowa dobitnie świadczą o szczególnym stosunku do PiS i Jarosława Kaczyńskiego, jej słowa były wyjątkowo ciepłe, dlatego tym bardziej zaskakuje zmiana, która w niej zaszła po wyborach.

– Ten rok został zmarnowany, szczególnie w końcówce. Mieliśmy do czynienia z biernością większości Platformy i z działaniami premiera, które określam mianem putinizacji. Mam na myśli arbitralność decyzji, stosunek do procedur prawnych i demokracji. […] Ten rząd nie ma woli dokonywania zmian. To jest podział łupów – oceniała rządy Platformy Obywatelskiej.

Najpierw zdradziła Jarosława Kaczyńskiego

Po wyborach jej stosunek do partii rządzącej uległ zmianie, zaczęła nawet krytycznie wypowiadać się na temat polityki nowego rządu. W swoich ocenach nie pominęła prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, z którym niegdyś związana była bardzo bliską, prywatną relacją.

– Przede wszystkim nie spodziewałam się, że Jarosław Kaczyński dopuści do takiej sytuacji. Dziś widzę, że błędnie założyłam, że inteligentny człowiek w ten sposób się nie zachowuje. Nie brnie w pułapki, pamięta, że wprowadzanie zmiany wymaga elastyczności. I szanuje wolność. Własną i innych. – mówiła w wywiadzie dla „polskatimes”.

Andrzej Duda zmiażdżony przez Staniszkis, zapadnie się pod ziemię ze wstydu?

Niedawno nie żałowała słów, mówiąc o Andrzeju Dudzie. W wywiadzie stwierdziła, że ocenia go surowo. Jej zdaniem Prezydent Andrzej Duda jest karykaturą prezydenta, który tylko odgrywa swoją rolę. Może mieć to związek z jego „podległością” wobec PiS i tego, że nie jest prezydentem niezależnym, który przewodziłby narodowi.

– Osądzam surowo Dudę, bo uważam, że jest karykaturą prezydenta, aktorem, który gra prezydenta. Nawet Komorowski był bardziej myślący – powiedziała w rozmowie z dziennikarzami.

– On ma zagwarantowaną kadencję i mógłby zachowywać się w sposób – nie chcę używać słowa „przyzwoity” – ale odpowiedzialny, godny. To, że tak się nie dzieje, jest chyba związane z jakimś brakiem charakteru – oceniła.

Andrzej Duda do tej pory nie odniósł się do słów prof. Jadwigi Staniszkis. Czyżby zapadł się pod ziemię ze wstydu?

ZOBACZ TAKŻE:

...

Zobacz również

  1.  Tak 8-letni wnuczek Kory pożegnał ukochaną babcię. Ten widok rozrywa serce
  2. Potężny lincz na żonę Szczęsnego. Twarz swojego dziecka zakryła naklejką
  3. Uważaj! Jeśli dajesz się lizać swojemu psu, możesz umrzeć

    Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy


    Zakład, że nie poznajesz tego znanego polskiego polityka?! Niesamowite metamorfozy wybrańców narodu