Andrzej Duda podjął decyzję ws. Sądu Najwyższego. Nawet opozycja jest zaskoczona

Andrzej Duda podjął decyzję ws. Sądu Najwyższego. Nawet opozycja jest zaskoczona Źródło: youtube.com

Andrzej Duda w końcu przerwał milczenie w sprawie sędziów Sądu Najwyższego. Prezydent podjął decyzję dotyczącą ich przyszłego losu. Nawet opozycja jest zaskoczona takim obrotem spraw!

Andrzej Duda po raz kolejny wypowiedział się w sprawie ważnej dla polskiego sądownictwa. Prezydent miał za zadanie zadecydować, czy kilkoro z sędziów Sądu Najwyższego może dalej sprawować pełnione funkcje w tej instytucji.

Andrzej Duda podjął decyzję ws. Sądu Najwyższego

Po ostatnich zmianach wprowadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość, na sędziów Sądu Najwyższego spadły nowe obowiązki. Wszyscy sędziowie, którzy ukończyli 65 lat i chcą dalej orzekać, muszą przedłożyć stosowne dokumenty. W przeciwnym wypadku z automatu przechodzą w stan spoczynku. Jak poinformowało biuro prasowe Sądu Najwyższego, prezydent Andrzej Duda podjął decyzję dotyczącą pięciorga przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. W tym gronie znaleźli się sędziowie: Kocon, Kozłowska, Malarski, Myszka, Ustjanicz. W każdym przypadku prezydent wydał pozytywną opinię dającą im prawo do kontynuowania pracy w SN. Zgodnie z ustawą, Andrzej Duda powinien również ogłosić co stanie się z siedmioma sędziami, którzy zostali zaopiniowani negatywnie przez Krajową Radę Sądownictwa. W świetle prawa powinni oni przejść w stan spoczynku. W tym gronie znajduje się m.in. Józef Iwulski pełniący obecnie obowiązki prezesa Sądu Najwyższego.

Andrzej Duda wskaże nowego prezesa SN?

Prezydent ma również w obowiązku wskazanie pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. W kolejce czekają inni sędziowie z poszczególnych izb SN. Na koniec sierpnia KRS wystosował do Andrzeja Dudy 40 wniosków o powołanie odpowiednich osób do składu Sądu Najwyższego. 20 z nich miało trafić do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, 7 do Izby Cywilnej, 12 do Izby Dyscyplinarnej i jeden do Izby Karnej. Kandydatury na nowych sędziów od samego początku budziły wątpliwości. Po opublikowaniu listy osób ubiegających się o wakat okazało się, że na liście jest wiele osób z przeszłością typowo polityczną, współpracujących z politykami Prawa i Sprawiedliwości. ZOBACZ TAKŻE
  1. OFICJALNE: Poznaliśmy przyszłość Beaty Szydło. Wielu będzie w szoku
  2. Nowy rzecznik Dudy niczego się nie wstydzi. Przyznaje, jak zrobił karierę
  3. Najnowszy sondaż: Czy opozycja ma szanse pokonać PiS?
Następny artykuł