Amerykanie nie umieją jeździć po polskich drogach. Stłuczka z udziałem wojskowych

Amerykanie nie umieją jeździć po polskich drogach. Stłuczka z udziałem wojskowych Źródło: Źródło: Wikimedia Commons

Od początku obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce można mówić o pechu. Przynajmniej w ruchu drogowym. Z całą pewnością najbardziej nieszczęśliwy był dla nich styczniowy atak zimy, kiedy niemal co drugi dzień mieli jakąś stłuczkę. Zaczęło się od tego, że niezawodny w każdych warunkach wojskowy hummer pośliznął się i wjechał w ciężarówkę, skończyło na wywrotce wozu wiozącego amunicję, gdy na drogę posypały się pociski czołgowe.

Wzrost temperatury i zniknięcie śniegu, zdaje się, niewiele amerykanom pomogły, bo dziś znów, tuż przed godziną 19., doszło do kolizji z udziałem ich samochodu wojskowego. Tym razem jest to specjalistyczna wojskowa ciężarówka-cysterna. Kierowca ciężkiego samochodu nie wyrobił się na zjeździe łączącym trasy A2 i S3 w rejonie węzła Jordanowo w Lubuskiem. Samochód zjeżdżając z autostrady "ślimakiem" w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego zahaczył o barierkę energochłonną i uszkodził jedną z przydrożnych latarni.

 - W zdarzeniu nie ma osób poszkodowanych, nie brały w nim udziału pojazdy cywilne. Policja zabezpiecza miejsce kolizji, a jej okoliczności wyjaśnia Żandarmeria Wojskowa, która przejęła sprawę - wyjaśnia rzecznik lubuskiej policji Mateusz Sławek.

Rzecznik Żandarmerii Wojskowej, mjr Artur Karpienko powiedział, że na chwilę obecną nie posiada żadnych dokładniejszych informacji. Na trasach A2 i S3 trwają utrudnienia i nie wiadomo, jak długo potrwa, zanim normalny ruch zostanie przywrócony.

Źródło: raportdrogowy.interia.pl

Następny artykuł