Tusk ujawnił winnych Amber Gold! Kaczyński przeżywa piekło

Tusk ujawnił winnych Amber Gold! Kaczyński przeżywa piekło Źródło: TVP Info

Sprawa Amber Gold dotyczy wielu Polaków, którzy przez działania podejrzanej firmy stracili swoje życiowe oszczędności. Od kilkudziesięciu miesięcy komisja śledcza stara się ustalić, kto tak naprawdę najbardziej zawinił w sprawie piramidy finansowej. Dzisiaj przed przewodniczącą Małgorzatą Wassermann stanął Donald Tusk.

Amber Gold to firma, która bez dwóch zdań oszukała obywateli naszego kraju na wielkie pieniądze. Mimo kilku lat od ujawnienia działania piramidy nadal nie ustalono, które służby i jacy urzędnicy odpowiedzieć mają za to, że nie udało się uniknąć tragedii finansowej. Przed oblicze komisji śledczej badającej tę sprawę został wezwany były premier Donald Tusk. Polityk w swoim zeznaniu powiedział, kto jego zdaniem jest odpowiedzialny za większość zamieszania wokół postępowania w sprawie Amber Gold.

Komisja śledcza ds. Amber Gold - Donald Tusk wyznaje prawdę

Obecny przewodniczący Rady Europejskiej był premierem podczas działania i ujawnienia oszustwa jakie zgotowało Amber Gold. W związku ze sprawowaną funkcją Donald Tusk został wezwany do złożenia zeznań przed komisją, której poczynaniami kieruje Małgorzata Wasserman. Były szef rządu usłyszał wiele pytań dotyczących działania służb specjalnych i ABW w kwestii rozpracowania piramidy finansowej. Nie bał się twierdzić, że sprawa mogłaby zostać już dawno wyjaśniona, gdyby nie opieszałość prokuratury. To tutaj przede wszystkim upatruje braku wyjaśnień. - W przypadku Amber Gold jest oczywiste, że gdyby poszczególne ogniwa zadziałały tak, jak powinny, to prawdopodobnie udałoby się uniknąć lwiej części strat. Prokuratorzy, którzy ewidentnie odpowiadają za to, że sprawa Amber Gold utknęła, awansowali u ministra Zbigniewa Ziobry. Wiem, że was to boli - stwierdził. Są to słowa zdecydowanie uderzające zarówno w Zbigniewa Ziobro, jak i Jarosława Kaczyńskiego, który w ministrze widzi jedną z twarzy "dobrej" zmiany w wymiarze sprawiedliwości.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Donald Tusk nie wpływał na działania organów ścigania, dlatego też pragnął zauważyć, że wezwanie go na świadka jest co najmniej niestosowne. - Byłoby uzasadnione, by przesłuchiwać mnie przed komisją śledczą, gdybym podejmował kroki mające wpływać na działania prokuratury lub służb - zeznał. Przewodniczący Rady Europejskiej nie omieszkał zauważyć, że w momencie sprawowania urzędu wyznawał zasadę, iż wymiar sprawiedliwości powinien działać niezależnie od polityków. - Państwo jesteście zwolennikami drugiego systemu, gdzie prokuratura jest zależna od władzy. Ja uważam, że rolą premiera i władzy wykonawczej nie jest sugerowanie służbom i prokuraturze, jakie działania powinna podejmować - zwrócił się do Małgorzaty Wassermann i jej kolegów. Tusk postanowił również stwierdzić, że informacje dotyczące biernej postawy służb podawane przez komisję są krzywdzące. - Sformułowanie, że w sprawie Amber Gold służby państwowe niczego nie robiły, jest nieprawdziwe z gruntu, od początku do końca, jest pewną intencją polityczną, żeby tę tezę powtarzać w nieskończoność; kampania się skończyła - powiedział.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Dziennikarz TVN upokorzył przegranego kandydata PiS na wizji. To pytanie przejdzie do historii 
  2. Co za upokorzenie! Tusk tak zmiażdżył PiS po wyborach, że na Nowogrodzkiej spalą się ze wstydu 
  3. Burda w TVN po wyborach! Rzucili się na siebie w studio jak wściekłe psy 
  4. Pitbull nie ma szans na dom? Wszystkie psy zostały adoptowane, tylko nie...
  5. Znaki zodiaku, które uznane są za NAJBRZYDSZE. Nie chcesz być na liście
Następny artykuł