Ikona "Alternatywy 4" zmarła nagle. Smutny koniec gwiazdy, o którym mało kto pamięta

Ikona "Alternatywy 4" zmarła nagle. Smutny koniec gwiazdy, o którym mało kto pamięta Źródło: screen / "Alternatywy 4"

"Alternatywy 4" to kultowy serial, który wciąż z nostalgią wspomina wielu Polaków. Nie wszyscy jednak wiedzą, jak smutny koniec spotkał jedną z gwiazd obrazu wyreżyserowanego przez Stanisława Bareję.

"Alternatywy 4" bawiły Polaków do łez. Serial opowiadający o losach mieszkańców nowego bloku na warszawskim Ursynowie przedstawiał uniwersalną historię, która trafiała do niezwykle licznych odbiorców. Nie wszyscy fani wiedza jednak, jak smutna historia spotkała jedną z gwiazd kultowego serialu Telewizji Polskiej. 

"Alternatywy 4" bawiły tysiące Polaków do łez

Choć serial był niezwykle popularny, to nie jedyna rola, za która widzowie pokochali Romana Wilhelmiego. Obok Stanisława Anioła, dozorcy bloku w "Alternatywy 4", aktor wystąpił również jako tytułowy bohater filmu "Kariera Nikodem Dyzmy" czy Olgierd Jarosz w "Czterej pancerni i pies". Poza tym mężczyzna ma za sobą szereg wspaniałych kreacji teatralnych i filmowych. Był niezwykle uzdolnionym artystą, dlatego jego nagła śmierć wstrząsnęła wielbicielami kina i teatru.

Wybitny aktor ukończył szkołę filmową w 1958 roku i rozpoczął pracę w warszawskim Teatrze Ateneum, w którym przepracował blisko 30 lat. Bliscy Romana Wilhelmiego wspominają, że był on człowiekiem bardzo zdolnym i niezwykle charakterystycznym. Był określany jako aktor niezwykle emocjonalny i zaangażowany, a jednocześnie pełen groteski i humoru. W życiu prywatnym również miał dwie twarze.

– Miał jakby dwa oblicza: jedno – to śmiejące się – dla świata zewnętrznego i jedno – płaczące – w życiu prywatnym. Potrafił rozbawiać ludzi do łez. W momentach załamania, wątpliwości – i tylko w naszych czterech ścianach – pozwalał sobie na pokazywanie swojego smutnego oblicza. Tak naprawdę był typem ambitnego, lecz samotnego i – w pozytywnym sensie – zuchwałego bojownika –  mówiła o aktorze jego druga żona Marika.

DALSZA CZĘŚĆ POD GALERIĄ

W "Alternatywy 4" Roman Wilhelmi wcielił się w rolę Stanisława Anioła

Kobieta rozwiodła się z aktorem i wyemigrowała do Austrii. Zabrała ze sobą ich syna, Rafała. Aktor nie utrzymywał z nim bliskich relacji, a wkrótce syn zerwał z nim kontakt całkowicie. Po latach spotkali się na planie jednego z seriali w Wiedniu. 

Dzisiaj grzeje: 1. Kelnerka myślała, że nikt jej nie widzi. W kuchni podniosła spódnicę i coś okropnego. Wszystko nagrano

2. Jaruś z Chłopaków do wzięcia się załamał. Ostry film dla dorosłych z jego udziałem trafił do sieci

Roman Wilhelmi zmarł nagle 3 listopada 1991 roku w wieku 55 lat. Jego śmierć zaskoczyła wszystkich. U aktora wykryto raka wątroby z przerzutami, ale mężczyzna nie przyjmował do wiadomości, w jak kiepskiej sytuacji się znajduje. Walczył z chorobą do końca, niestety bój zakończył się szybko.

– Choroba zaatakowała nagle. To był rak wątroby z przerzutami do płuc. Kiedy byłem u Romka w szpitalu na trzy dni przed jego śmiercią, nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji. Pamiętam, że dzwonił do Francji, by załatwić sobie angaż. Chciał osiąść w Paryżu - to były takie czasy, byli tam już i Pszoniak, i Seweryn. W kalendarzu wciąż notował daty spotkań – powiedział brat aktora w rozmowie z dziennikarzami "Super Expressu".


screen / "Alternatywy 4"

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Napój oczyszczający tętnice. Wystarczy pić dwa razy dziennie
  2. Córka Adama Małysza wygląda wprost nieziemsko. Wyrosła na prawdziwie piękną kobietę (FOTO)
  3. Smutne. Uwielbiana gwiazda polskiego kucharstwa nie żyje
  4. Dramatyczne doniesienia o Teresie Lipowskiej. Fani są zrozpaczeni, aktorka na resztę życia podjęła smutną decyzję
  5. Dagmara ujawniła nieznane szczegóły ze swojego życia, ma młodszego partnera. Niebywałe, co powiedziała o swoim związku

źródło: TVP Info

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News