Minister PiS ma nie lada problem. Córka żąda od niego 2,5 tys. zł alimentów

Minister PiS ma nie lada problem. Córka żąda od niego 2,5 tys. zł alimentów Źródło: Pixabay/Paweł Szymczuk

Alimenty, których zażądała od wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego dorosła córka, niezwykle go zaskoczyły. Polityk nie spodziewał się podobnej sytuacji. 22-latka chciałaby miesięcznie otrzymywać od niego 2,5 tys. zł.

Alimenty wypłacane córce przez Grzegorza Tobiszowskiego, który pełni obecnie funkcję wiceministra energii w rządzie pod kierownictwem Mateusza Morawieckiego, plasują się dziś na poziomie 1 tys. zł miesięcznie. 22-letnia Monika chciałaby jednak dostawać o 1,5 tys. zł więcej, o czym poinformowała ojca poprzez formalne żądanie, do którego dołączono także uzasadnienie. Jego treść szybko podzieliła internautów, w emocjonalny sposób komentujących nieoczywistą sprawę.

Alimenty dla córki wiceministra energii zostaną podwyższone?

Córka wiceministra energii potrzebuje na miesięczne utrzymanie łącznie 5 tys. zł. Jak twierdzi, zawsze żyła na wysokim poziomie, a dziś "mieszka sama w mieszkaniu stanowiącym jej własność" oraz wywiązuje się ze studenckich obowiązków we wzorowy sposób. Wyliczyła, że na kosmetyki oraz fryzjera wydaje miesięcznie 200 zł, a na ubrania o 100 zł więcej. Poza tym ok. pół tysiąca musi przeznaczać na samochód, którym dojeżdża między innymi na uniwersyteckie zajęcia.

Sam Tobiszowski miał zaproponować córce pomoc w spłacie kredytu za mieszkanie, jednak ta stanowczo mu odmówiła. Do tej pory polityk zawsze regulował alimenty na czas i przyznał szczerze, że jest bardzo zadziwiony żądaniami Moniki.

- To było jak grom z jasnego nieba. Najbardziej zabolała ta szokująca forma. Przecież nigdy nie żałowałem Monice pieniędzy. Nie będę żałował i teraz - powiedział wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski w rozmowie z dziennikarzem Super Expressu.

Przed Markiem Tobiszewskim nie lada problem rodzinny

Chociaż tabloid podjął próbę kontaktu z członkami rodziny Tobiszowskiego, jego żona odmówiła udzielenia jakiegokolwiek komentarza. Sprawa trafiła już do sądu i wkrótce odbędzie się pierwsza rozprawa w kontrowersyjnej sprawie. O tym, czym wysokość alimentów dla 22-letniej Moniki rzeczywiście zostanie podwyższona, zdecyduje ostatecznie wymiar sprawiedliwości.

Sprawa wywołała wśród opinii publicznej zaskakująco wręcz ogromne emocje. Komentujący podzielili się na dwa obozy, wspierając w tej trudnej, nieoczywistej sytuacji wiceministra w rządzie pod kierownictwem Mateusza Morawieckiego lub jego 22-letnią córkę Monikę.

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł