Pani Magda domagała się pieniędzy od męża za zaległe alimenty. Została skazana na 60 dni więzienia

Pani Magda domagała się pieniędzy od męża za zaległe alimenty. Została skazana na 60 dni więzienia Źródło: Unsplash/ Luis Galvez

Alimenty przestały przychodzić na konto wychowującej czworo dzieci matki już po kilku miesiącach do rozwodu. Efektem jej interwencji nie były pieniądze, a prawomocny wyrok i kara pozbawienia wolności.

Alimenty należały się pani Magdalenie po tym, jak rozwiodła się ze swoim mężem, Rafałem. Mężczyzna początkowo przelewał pieniądze, ale szybko pojawiły się problemy z przestrzeganiem terminów. Wreszcie pieniądze zupełnie przestały przychodzić na konto wychowującej samotnie dzieci matki. Kobieta postanowiła interweniować, lecz nie takiego rozwiązania sprawy z pewnością się spodziewała. 

Alimenty przestały przychodzić. Matka interweniowała 

Bez regularnych wpłat sytuacja finansowa pani Magdaleny bardzo się popsuła. Kobieta nie ukrywa, że upominała się o pieniądze dość usilnie. Długi męża wynoszą już 30 tysięcy złotych.

- Te pieniądze były nam bardzo potrzebne, przecież za coś muszę kupić jedzenie oraz ubrania dla naszych dzieci. Tylko dlatego pisałam do męża SMS-y, aby mu to uświadomić, chciałam, żeby wywiązał się ze swoich zobowiązań. Miałam przecież bardzo dobre intencje - opowiada.

Mąż poszedł na policję

Mąż kobiety i ojciec dzieci, Rafał, tłumaczy, że przelewał pieniądze, gdy tylko mógł to zrobić. Żona jednak wciąż dzwoniła do niego z upomnieniami, wysyłała po kilkadziesiąt sms-ów. Mężczyzna tłumaczy, że musiał wręcz zmienić numer telefonu. Zdarzało się, że matka jego dzieci dzwoniła do jego pracodawców. Doszło nawet do sytuacji, w której Rafał stracił pracę.

- Miesięcznie muszę płacić 1,5 tys. zł na dzieci. To dla mnie olbrzymia kwota. Na razie nie stać mnie na to, ale jak tylko stanę na nogi, zamierzam uregulować należność - twierdzi pan Rafał.

Mężczyzna postanowił pójść z tą sprawą na policję. Uważa, że nie był w stanie ułożyć sobie życia, gdyż znajdował się pod stałą presją psychiczną byłej partnerki. Okazało się, że funkcjonariusze bardzo poważnie podeszli do tych oskarżeń.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Sąd skazuje matkę za stalking

Magdalena została wezwana na komisariat, gdzie potwierdziła, że wysyłała do męża smsy. Po złożeniu zeznania zapomniała o sprawie, aż do czasu, gdy odkryła, że znajduje się w policyjnym rejestrze skazanych. Okazało się, że policja przyjęła jej zeznania za przyznanie się do winy. Sprawa trafiła do sądu - kobietę oskarżono o stalking.

Dodatkowy problem polegał na tym, że wszystkie pisma sąd wysyłał na nieaktualny adres Magdaleny. Wskutek tego, że kobieta nie odbierała wezwań, powstał wniosek, by nałożoną na zaocznym posiedzeniu sądu karę ograniczenia wolności zastąpić karą 60 dni pozbawienia wolności. Sąd przychylił się do wniosku.

Dzisiaj grzeje: 1. Dramat legendarnej polskiej aktorki. Miała urodę, sławę i bogactwo, ale nie mogła spełnić największego marzenia. Będziecie płakać
2. Rozwiązała się wielka zagadka dot. obecności tajemniczej Ewy na motorówce Staraka. Prokuratura podała informacje

Wiceprezes Sądu Rejonowego, Tomasz Holeniewski, mówi, że sąd nie miał wielkiego pola manewru. Oskarżona przyznała się do winy. Wzięto pod uwagę wszystkie aspekty sprawy, dlatego kara nie jest wysoka. Za stalking grozi w polskim prawie nawet do trzech lat. Ostatecznie sąd zamienił karę pozbawienia wolności na ograniczenie wolności. Matka nie spędzi więc dwóch miesięcy w więzieniu.

Najlepsze newsy dnia

  1. Dwa lata okradał szefa. NIE UWIERZYSZ ile wyniósł z pracy
  2. Uwielbiana bohaterka serialu ''Na dobre i na złe'' rezygnuje z pracy na planie. Fani są załamani
  3. Nasze babcie miały niesamowite sekretne sposoby na placki ziemniaczane. Zapach i smak aż czuć przez monitor
  4. Rydzyk będzie kształcił pielęgniarki. Zajmą się cielesnością
  5. Dwa wielkie psy rzuciły się na 8-latkę i jej maleńką suczkę. Nagle zza dziecka wybiegł ogromny rottweiler

Źródło: Gazeta Lubuska

Następny artykuł