Aleksandra Szwed wywołuje burzę: NIE JESTEM osobą tolerancyjną!

Aleksandra Szwed wywołuje burzę: NIE JESTEM osobą tolerancyjną!

Ostatni wywiad, którego Ola Szwed udzieliła dla jednego z portali, nie dotyczył jedynie pracy zawodowej aktorki i tego, jak odnajduje się w show biznesie. Prowadząca rozmowę dziennikarka poruszyła również tematy stricte polityczne.

Ola Szwed w rozmowie z "Pudelkiem" opowiadała m.in. o modelingu i modzie, jako zjawisku socjologicznym. Jednak poza tak oczywistymi, bo odnoszącymi się do pracy Szwed pytaniami, prowadząca program dziennikarka poruszała inne tematy. W pewnym momencie Małgorzata Tomaszewska zapytała aktorkę o to, czy jest tolerancyjna. Szwed odpowiedziała w zaskakujący sposób. Zaczęła od oddzielenia pojęcia "tolerancji" od "akceptacji". - Akceptować, czyli godzić się na coś, przyzwalać na coś, a tolerować to tak naprawdę definicja jest - cierpieć w milczeniu. Ja nie uważam się za osobę tolerancyjną - odpowiedziała Ola Szwed. Dziennikarka zadała więc aktorce kolejne pytanie - o to czy nie przerażają jej marsze ONR-u. - Nie przerażają mnie marsze, jako marsze, przeraża mnie to, co za nimi stoi ewentualnie. Natomiast, ja jestem w bardzo komfortowej sytuacji, zdaję sobie z tego sprawę i zawsze to podkreślałam, że ja jestem tym swoim obcym, który dorastał na oczach Polski. To jest coś, co w perspektywie bardzo wielu zdarzeń mających miejsce na świecie, bardzo przykrych zdarzeń teraz jest dla mnie nieocenione. Bo oni jakby mnie znają od dziecka i mają świadomość tego, że ja wyrosłam w tej kulturze, że ja jestem jej częścią - odpowiedziała aktorka. źródło: Pudelek ZOBACZ TAKŻE https://www.youtube.com/watch?v=KeauftLIk-8

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu