Ochroniarz Dulkiewicz przerywa milczenie. "Nie pozwolimy jej nękać, jak Adamowicza"

Ochroniarz Dulkiewicz przerywa milczenie. "Nie pozwolimy jej nękać, jak Adamowicza" Źródło: Wikipedia/Artur Andrzej

Aleksandra Dulkiewicz padła ostatnio ofiarą napastliwego dziennikarza, który zaatakował kobietę podczas spotkania związanego z obchodami rocznicy pierwszych wolnych wyborów. Doszło wtedy do incydentu pomiędzy ochroniarzem pani prezydent i wspomnianym dziennikarzem. Obrońca Dulkiewicz tłumaczy całe zajście.

Aleksandra Dulkiewicz znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, biorąc pod uwagę to, że objęła urząd prezydencki po tragicznie zmarłym Pawle Adamowiczu. Sytuacja polityczna w Gdańsku wydaje się być bardzo napięta. Ostatnio podczas jednego ze spotkań związanych z rocznicą wyborów z 4 czerwca 1989 roku, prezydent została zaatakowana przez dziennikarza. Jej ochroniarz zdecydował się wytłumaczyć cały incydent.

Aleksandra Dulkiewicz zaprosiła dziennikarzy na śniadanie

Aleksandra Dulkiewicz w związku z obchodami rocznicy pierwszych wolnych wyborów w Polsce z roku 1989, zorganizowała spotkanie dla dziennikarzy. Chciała im podziękować za ich pracę i pokazać, że docenia to, co robią. -Cieszę się, że możemy razem usiąść do stołu, chcieliśmy was poczęstować małym śniadaniem. Mam takie poczucie, że razem z wami zrobiliśmy dużą rzecz, bo gdybyście wszyscy nie informowali świata, nie byłoby takiej frekwencji i rozmachu. Po prostu dziękuję - mówiła pani prezydent. 

Jednak nie wszyscy zaproszeni goście potrafili docenić ten gest. Dziennikarz TVP Jacek Łęski zrobił coś, co zdenerwowało Aleksandrę Dulkiewicz. Musiał zainterweniować ochroniarz.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Dziennikarz TVP zaatakował słownie Aleksandrę Dulkiewicz. Jej ochroniarz: "Nie będziemy pozwalać na nękanie"

Jerzy Łęski w agresywny sposób domagał się od pani prezydent odpowiedzi na jedno pytanie. Koniecznie chciał się dowiedzieć, czy Aleksandra Dulkiewicz drugi raz zdecydowałaby się uczestniczyć w gdańskim Marszu Równości. 

Aleksandra Dulkiewicz zapowiedziała, że na tym spotkaniu nie zamierza rozmawiać na tematy, które nie są związane z obchodami wyborów 4 czerwca 1989 roku. Dziennikarz nie dawał jednak za wygraną. Do akcji musiał wkroczyć ochroniarz. Mężczyźni zaczęli się szarpać, a dziennikarz miał podobno wyrwać słuchawkę z ucha pracownika Dulkiewicz.

Ochroniarz zdecydował się opowiedzieć o tym zajściu ze swojej perspektywy. Według niego prezydent Gdańska była nękana przez Jerzego Łęskiego. Mężczyzna porównał tę sytuację do tych, które miały miejsce za kadencji zamordowanego Pawła Adamowicza:

- Nie będziemy pozwalać na nękanie prezydent Dulkiewicz tak jak to było w przypadku prezydenta Adamowicza. Dziennikarze TVP chodzili za nim krok w krok, zadając w kółko te same pytania, nękali i prowokowali do reakcji - zapowiedział ochroniarz. 

  1. Emerytura Henryki Krzywonos jest GIGANTYCZNA! Legenda Solidarności opływa w bogactwo. Zdębiejecie na widok tych kwot!
  2. Małgorzata Kożuchowska pokazała partnera. Fani OSŁUPIELI wiedząc kim jest
  3. W kilkanaście minut duże polskie miasto zostało zupełnie zalane. Kolejne obszary Polski zagrożone potężnymi nawałnicami
  4. Urodziła pięcioro dzieci. Niestety, do domu wróciło z nią tylko jedno
  5. Światowe media obiegła wstrząsająca wiadomość. Nie żyje legendarny gwiazdor, odszedł nieoczekiwanie w nocy

Źródło: Polityczek

Następny artykuł