Aleksander Kwaśniewski stał się jedną z barwniejszych postaci życia politycznego już po zakończeniu swojej prezydentury. Ze względu na swoje liczne problemy zdrowotne, dziwnym zbiegiem okoliczności przypominające stany po spożyciu napojów wyskokowych, otrzymywał od internautów wiele ciepłych słów. 

Aleksander Kwaśniewski już jakiś czas temu podjął bardzo poważną decyzję. Zdecydował się zakończyć przygodę z bardzo popularnym polskim napojem, tradycyjnie wytwarzanym na bazie ziemniaków albo zbóż.

Jednak przed byłym prezydentem stanęło właśnie naprawdę ciężkie zadanie. Na początku weekendu obchodził swoje urodziny, a wiadomo co to oznacza dla każdego szanującego się Polaka.

Aleksander Kwaśniewski zrobił to. Były prezydent triumfuje

Aleksander Kwaśniewski w 2007 roku zasłynął jako jeden z niewielu nosicieli tzw. choroby filipińskiej. Jej objawy były bardzo niepokojące, w znacznym stopniu spowalniała ona koordynacje ruchową, stwarzała problemy w zachowaniu równowagi i wysławianiu się. Okazało się, że wywołuje ją najczęściej spożycie dużej dawki napojów wyskokowych.

Po kilku ładnych latach od tego wydarzenia, prezydent stwierdził, ze nie warto marnować swojego zdrowia i pora skończyć z substancjami chorobotwórczymi. Przed dwoma miesiącami wyznał na antenie radia RMF FM, że kończy swoją przygodę z napojami zawierającymi 40-procentowe stężenie C2H5OH.

– Nie piję już wódki i żadnych mocnych alkoholi – powiedział podczas rozmowy z Robertem Mazurkiem.

Dla wielu osób 17 września stał się tym samym końcem pewnej ery. Z drugiej strony tysiące polaków zaczęły kibicować mu niczym biało-czerwonej reprezentacji w konkursie rzutów karnych na Euro 2016.

Do tej pory szło mu bardzo dobrze, ale tuż przed weekendem spotkał go prawdziwy test, który miał zadecydować o powodzeniu całej operacji.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Aleksander Kwaśniewski kończy 64 lata. Najlepsze MEMY z byłym prezydentem

Aleksander Kwaśniewski świętował właśnie swoje 64 urodziny. Taka okazja niesie ze sobą wiele pokus, którym były prezydent musiał się oprzeć. Dziennikarze czujnym okiem obserwowali to, jak wypadnie dla niego ten test silnej woli.

W dniu swojego święta polityk udał się do restauracji mieszczącej się w hotelu Europejskim w Warszawie. Celebrację rozpoczął od różowego wina. Nie jest tajemnicą, że taki miły początek spotkania sprzyja apetytowi. W następnej kolejności przeszedł do czerwonego wina. Tutaj ponownie, bez zaskoczenia, kluczowe były kwestie zdrowotne, gdyż jest to trunek, który bardzo dobrze oddziałuje na procesy trawienne.

Na sam koniec swojego mini przyjęcia urodzinowego były prezydent dla smaku skosztował wybornego koniaku, którego kieliszek kosztuje w hotelowej restauracji 150 złotych.

Jednak najważniejsze jest to, że w scenariuszu tego wieczoru nie pojawił się nawet mililitr przezroczystej wysokoprocentowej cieczy. W takim wypadku Aleksandrowi Kwaśniewskiemu wypada życzyć wszystkiego dobrego z okazji urodzin, ale jednocześnie pogratulować zapowiadanej wcześniej wstrzemięźliwości.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Jarosław Kaczyński zdecydował o losie Mateusza Morawieckiego! 
  2. Próbują ją zniszczyć. Beata Szydło odkryła spisek w PiS 
  3. Krystyna Pawłowicz została ZMIAŻDŻONA! Ataki z każdej strony 
  4. Znaki zodiaku o ognistym temperamencie. Kto ma diabełka za skórą?

Andrzej Duda i narodowcy, czyli MEMY po obchodach 11 listopada

Zobacz również