Skandali w polskiej polityce było już bardzo wiele. Kariery wielu ludzi zostały złamane przez korupcję, nałogi, a także… kobiety. Jedna z nich ujawniła gorszące historie, których jednym z bohaterów jest Aleksander Kwaśniewski. Czyżby były prezydent zdradzał swoją żonę?!

Polska polityka jest kopalnią skandali. Mowa o korupcji, kłamstwach, dążeniu po trupach do celu. Są jednak skandale, o których mówi się rzadko lub prawie wcale. Są one objęte swego rodzaju tajemnicą poliszynela. Wszyscy o nich wiedzą, ale nikt o nich nie mówi.

Wśród nich jest głośna historia Marzeny Domaros, która w latach 90. wydała książkę „Pamiętnik Anastazji P. Erotyczne immunitety”. Występująca pod pseudonimem „Anastazja Potocka” dziennikarka wywołała największy skandal obyczajowy po 1989 roku.

Historia „Anastazji P.”

Marzena Domaros swoją karierę zaczynała w lokalnych mediach pomorskich. Pracowała w Polskim Radiu Gdańsk i w „Wieczorze Wybrzeża”. Później sfałszowała swój dowód osobisty, w którym zmieniła swoje nazwisko i miejsce urodzenia.

W niewyjaśnionych okolicznościach uzyskała w Sejmie akredytację prasową z ramienia francuskiego „Le Figaro”, chociaż nigdy w nim nie pracowała. Twierdziła, że ma pochodzenie szlacheckie jako nieślubna córka hrabiego Potockiego. Jako polska dziennikarka zagranicznej prasy z hrabiowskim pochodzeniem zyskała zaufanie licznych polityków, z którymi kontakty później opisała w swojej książce.

– Nie było ważne, czy jestem mądra, czy głupia, ładna czy brzydka, najistotniejsze było to, że każdy cham może sobie posiedzieć z hrabiną – pisała później w „Pamiętnikach”.

– Każdą najbrzydszą babę wystarczy wpuścić do Sejmu na 24 godziny, by wyleczyć ją z kompleksów. Większość myśli tylko o tym, żeby się napić i popieprzyć. Seks, wóda i ploty – czytamy.

Po wielu latach okazało się, że Anastazja Potocka w rzeczywistości nazywa się Marzena Domaros. Książkę, pod którą się podpisała, także napisał kto inny – jak podają media to Jerzy Skoczylas. Pojawiły się także podejrzenia, że Domaros mogła być podstawiona przez służby i na zlecenie UOP zbierać kompromitujące informacje na temat polskich polityków.

Aleksander Kwaśniewski zamieszany w skandal?

Wśród polityków, z którymi miała wstąpić w intymne relacje „Anastazja P.”, wymieniani są ówczesny wicemarszałek Sejmu Andrzej Kern, czy politycy powstałej z PZPR Socjaldemokracji RP – Leszek Miller i właśnie Aleksander Kwaśniewski.

Wówczas przyszły prezydent miał być, zgodnie z tezami przedstawionymi w „Pamiętnikach…” jednym z polityków, który zdradził swoją żonę z Marzeną Domaros. On sam nigdy się do tego nie przyznał, jednak skandal obyczajowy poważnie naruszył jego dobre imię.

Sam Kwaśniewski po latach skomentował tę sprawę. Został zapytany o nią podczas wywiadu w Radiu ZET. Najpierw próbował uciąć temat sprowadzając go do „seminarium historycznego”. Historia ma wszakże ponad 20 lat. Dociskany przez dziennikarza zdecydował się jednak uchylić rąbka tajemnicy.

– To była prowokacja, nie wiem, kto za nią stał i kto ją prowadził, ale wymierzona była w wielu polityków – powiedział Aleksander Kwaśniewski.

Samą Domaros pamięta dość dobrze. Potrafił ją opisać. Zdaniem byłego prezydenta, podająca się za Anastazję Potocką dziennikarka potrafiła wzbudzić fascynację zwłaszcza w tych wyjątkowych czasach, na samym początku lat 90.

– Była inna niż pozostałe panie w Sejmie i może ta inność podobała się kolegom – mówił Kwaśniewski w wywiadzie. – No i była z tych kobiet, które mężczyźni uwielbiają: słuchała, kokietowała, sprawiała, że rozmówca czuł się najważniejszym i najmądrzejszym facetem na ziemi. Nawet posłom, a może szczególnie im takie wyrazy uwielbienia bardzo się podobają – dodał.

Czy Aleksander Kwaśniewski zdradził swoją żonę?

Były prezydent Polski twierdzi, że między nim a Marzeną Domaros nie doszło nigdy do bliższych relacji. Jako pierwszy jednak spośród polskich polityków przyznał, że „książka z pewnością była częściowo prawdą, ale nieco podrasowaną”. To zaskakujące wziąwszy pod uwagę fakt, że większość osób opisywanych w „Pamiętnikach…” definitywnie zaprzecza wszystkiemu, co tam opisano.

– To był Sejm dwudziestu kilku partii, nie tyle oddech wolności, co wręcz zachłyśnięcie się wolnością – wyjaśnił Aleksander Kwaśniewski. – Ja oczywiście tę osobę znałem, ale do żadnych takich bardziej bliskich kontaktów nie doszło. Pamiętam tamtą atmosferę i coś tam się mogło wydarzyć – dodał.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wczoraj Kora, dzisiaj on. Nie żyje kolejna ikona polskiej muzyki
  2. Msza za Korę. W pewnym momencie ksiądz zrobił coś niewyobrażalnego
  3. Śmierć dobiła gwiazdę DDTVN. „Kochałam cię”
  4. Pies może się odwodnić i umrzeć. Jak zachęcić psa do picia wody?
Aleksander Kwaśniewski
Wikimedia Commons/European University Institute
Aleksander Kwaśniewski
Fot. Flickr/Piotr Drabik
Materiały prasowe

10 niezwykle wpływowych polityków, którzy nigdy nie wzięli ślubu [ZDJĘCIA]


Dzieci Wałęsy: Na kogo wyrosły i co osiągnęły [ZDJĘCIA]

Zobacz również