Ale wiocha! Misiewicz w rytmie disco polo awanturował się w klubie

Ale wiocha! Misiewicz w rytmie disco polo awanturował się w klubie Źródło: źródło: twitter.com

O Bartłomieju Misiewiczu jeszcze przez długi czas będzie głośno. Wszystko przez głośny romans byłego rzecznika MON z najbardziej utytułowaną polską pięściarką, Ewą Piątkowską. Jak udowodnił jednak ostatnio Misiewicz, sam w sobie także jest obiektem zainteresowania nie tylko mediów.

Echem po Polsce rozniosła się wieść, że Misiewicz i "Tygrysica" pojawili się razem na gali boksu w Łomiankach. Na tym wieczór się jednak nie skończył. Okazuje się, że para postanowiła bawić w rytm muzyki disco polo w jednym z warszawskich klubów. Na ulicy Mazowieckiej, centrum nocnego życia w Warszawie, para udała się do jednego z lokali. Tam był szampan, tańce i... w końcu trzeba było wychodzić z klubu. Wszystko przez to, że była prawa ręka Macierewicza wdała się w kłótnię z ochroniarzami. Awantura rozrosła się do tego stopnia, że para musiała opuścić klub. Misiewicz odwiózł więc "Tygrysicę" do jej domu i pożegnał ją. Sam natomiast wróciła na Mazowiecką, gdzie swoje kroki skierował do klubu Explosion. Tam bawił się jeszcze kilka godzin, także w rytm disco. Nie ma wątpliwości, że były rzecznik resortu obrony lubi dobrą zabawę i nie stronił od niej nigdy. Nawet gdy był na tak eksponowanym stanowisku w MON. źródło: natemat.pl

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News