„M jak miłość” jest serialem, w którym od lat możemy oglądać wielu wybitnych aktorów. Część z nich zakończyło już swoją przygodę z produkcją stacji TVP. Jeden z byłych aktorów wpadł ostatnio w poważne tarapaty.

„M jak miłość” już niedługo będzie obchodziło swoje 18 urodziny. Przez te wszystkie lata z obsady serialu odeszło wielu aktorów i aktorek, którzy na zawsze pozostaną w pamięci fanów produkcji. Jedną z takich postaci bez wątpienia był Krzysztof Zduński odgrywany przez Cezarego Morawskiego. Aktor z produkcją stacji TVP pożegnał się już wiele lat temu, ale absolutnie nie oznaczało to końca jego kariery. Wręcz przeciwnie, Morawski został dyrektorem Teatru Polskiego we Wrocławiu, co sprawiło, że znalazł się na celowniku służb państwowych.

Aktor „M jak miłość” w poważnych tarapatach

Cezary Morawski nową funkcję objął w 2016 roku. Niestety, zapadnięciu tej decyzji towarzyszyły liczne sprzeciwy ze strony zespołu i środowisk twórczych. Możliwe, że gdyby wtedy ich wysłuchano, placówka nie miała teraz olbrzymich problemów.

Spadek w ilości odwiedzających placówkę nie jest jedynym problemem, ale składa się na pozostałe o wiele poważniejsze. Obecne zadłużenie teatru zostało oszacowane na 1,3 mln złotych. Dodatkowo, zanim Morawski przejął stołek dyrektora, teatr odwiedzany był nawet przez 98 tysięcy osób. Teraz ta liczba spadła do niecałych 50 tysięcy.

Tak zła sytuacja placówki nie przeszkodziła jednak aktorowi do wypłacania sobie gigantycznych wynagrodzeń. Za samo przygotowanie dwóch spektakli otrzymał 186 tys. złotych. Co więcej, za tylko jedną rolę wypłacił sobie kolejne 22 tys. złotych.

Stawki te znacząco odbiegają od pensji, które otrzymują zwykli pracownicy teatru. Trzeba pamiętać, że cały czas otrzymywał również swoją stałą pensję, za piastowanie funkcji dyrektora. Tylko kwestią czasu było, jak aktorem zainteresują się służby, tak też się oczywiście stało.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Najbogatsze polskie miasta. One dostają najwięcej pieniędzy [RANKING]

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła szczegółowe dochodzenie, którego wynikiem okazały się wyżej przedstawione kwoty. Dodatkowo aktor wynajął mieszkanie, którego czynsz wynosi 5,5 tysiąca złotych. Sam ze swojej kieszeni przeznaczał na ten cel zaledwie 1,6 tysiąca. Resztę oczywiście spłacał teatr, w ten sposób Morawski wyciągnął kolejne 60 tysięcy.

Aktor chciał w bardzo sprytny sposób obejść prawo, ponieważ zgłosił się do agencji artystycznej, która miała go reprezentować jako aktora, scenografa i reżysera. Według NIK jego działania były nielegalne, co w niedalekiej przyszłości może doprowadzić go przed sąd. Tak duże kwoty, które wypłacał sobie aktor, nie mogły dalej pozostawać niezauważone. Bez wątpienia Cezary Morawski odpowie za prowadzony przez siebie proceder.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Słynny polski aktor jest na wykończeniu. Nie ma grosza przy duszy
  2. Uwielbiana aktorka „Pierwszej miłości” po 14 latach odchodzi z serialu?! Fani nie dowierzają
  3. Widzom hitowego show TVN odebrało mowę. „Czuję się zgwałcona psychicznie”

20 najbardziej kasowych filmów wszech czasów [RANKING]

źródło: se.pl

Zobacz również