Joanna Racewicz wściekła po zdjęciach Agnieszki Woźniak-Starak. "Brak szacunku i wyobraźni!"

Joanna Racewicz wściekła po zdjęciach Agnieszki Woźniak-Starak. "Brak szacunku i wyobraźni!" Źródło: Instagram/@joannaracewicz

Agnieszka Woźniak-Starak znowu w blasku fleszy. Znana dziennikarka Joanna Racewicz bardzo mocno skrytykowała sytuację, która wiąże się ze zdjęciami wdowy po Piotrze Woźniak-Staraku.

Agnieszka Woźniak-Starak pojawiła się wraz z rodziną zmarłego producenta filmowego, Piotra Woźniak-Staraka, na 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Wzięła tam udział w premierze ostatniego filmu zrealizowanego przez jej męża pt. "Ukryta gra". Podczas projekcji wdowie po producencie trudno było ukryć wzruszenie, a wszystko zostało pieczołowicie udokumentowane przez media. Nie spodobało się to Joannie Racewicz, która w ostrych słowach skomentowała ich podejście.

Agnieszka Woźniak-Starak przeżywa chwile wzruszenia podczas premiery "Ukrytej gry"

Joanna Racewicz we wpisie na Instagramie nie pozostawiła suchej nitki na fotografach, którzy wyczekiwali reakcji Agnieszki Woźniak-Starak oraz reszty rodziny zmarłego i uwiecznili je na zdjęciach.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- [Myślę o] dramacie przeżywanym na oczach kraju, o emocjach pokazywanych we wszystkich mediach, o aparatach fotograficznych wycelowanych prosto w twarz, bez pytania - czy wolno, o komentarzach pisanych bez odrobiny szacunku i wyobraźni - pisze Joanna Racewicz, usiłując zwrócić uwagę mediów i swoich obserwujących na personalny wymiar tragedii, którą od jakiegoś czasu żyją polskie media.

Joanna Racewicz mówi o tym, że bliscy zmarłego będąc pod ciągłą obserwacją mediów nie mają szansy naprawdę przeżyć swojej straty, gdyż wciąż jest ona poddawana bezlitosnej analizie przez osoby postronne. To, co dzieje się obecnie na łamach gazet, Racewicz porównuje do publicznych egzekucji. Mówi o tym, że takie podejście świadczy o braku szacunku i wyobraźni.

- Dopóki będą ludzie gotowi oglądać cudzą rozpacz - tak długo rozpacz będzie zwierzyną, na którą się poluje. Kiedyś były pręgierze i publiczne egzekucje. Teraz wystarczy gazeta. Zdjęcie. I podpis - pisze w swoim poście dziennikarka. 

Dzisiaj grzeje: 1. Uwielbiana gwiazda przez lata ukrywała straszliwą chorobę. Ślady na ciele zasłaniała makijażem, teraz choroba zaatakowała jej twarz [ZDJĘCIA]
2. Nie żyje bohaterka najsłynniejszego ślubu w Polsce

- Agnieszko - teraz nie ma słów, które mogłyby przynieść ulgę. Ani żadnego paragrafu, który zabroniłby pokazywania Twoich łez. Ta machina rozpędziła się stulecia temu. Jesteś w samym oku cyklonu - podsumowuje Joanna Racewicz. Pod koniec postu życzy jednak pogrążonej w rozpaczy wdowie, aby pewnego dnia mogła zdjąć pancerz, do którego nałożenia zmusza ją ciężka sytuacja i publiczność jej żałoby.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Myślę dzisiaj dużo o Agnieszce. Myślę od chwili, gdy świat runął na Jej głowę. Jej i całej Rodziny. O dramacie przeżywanym na oczach kraju, o emocjach pokazywanych we wszystkich mediach, o aparatach fotograficznych wycelowanych prosto w twarz, bez pytania - czy wolno, o komentarzach pisanych bez odrobiny szacunku i wyobraźni. Myślę o żałobie, którą trzeba nosić pod ostrzałem spojrzeń i ocen. Bez znieczulenia. „Agnieszka w drodze na premierę ostatniego filmu Piotra”, „Łzy wzruszenia podczas projekcji”- czytam relacje z Gdyni. I zaciskam pięści. Z bezsilności - gdy widzę zdjęcia - Agnieszki, Pani Anny, Pani Julii, Pana Jerzego... Przeżywanie Straty jest piekłem. Piekłem samotności, bo wobec Ostatecznego jesteśmy pojedynczy, choćby przyjaciele trzymali za ręce. Jak dźwigać koszmar, gdy nie ma dokąd uciec? Kiedy stygmat wypalony na czole widać z daleka, bo skutecznie oświetla go tysięczny flesz? Odwieczny problem - popytu i podaży. Dopóki będą ludzie gotowi oglądać cudzą rozpacz - tak długo rozpacz będzie zwierzyną, na którą się poluje. Kiedyś były pręgierze i publiczne egzekucje. Teraz wystarczy gazeta. Zdjęcie. I podpis. Agnieszko @aga_wozniak_starak - teraz nie ma słów, które mogłyby przynieść ulgę. Ani żadnego paragrafu, który zabroniłby pokazywania Twoich łez. Ta machina rozpędziła się stulecia temu. Jesteś w samym oku cyklonu. I mam nadzieję, że nosisz na sobie potężny pancerz. Będzie Ci potrzebny. Bardzo. Mogę jednak dać słowo, że kiedyś opadnie. Kiedyś. Przytulam. Jestem myślami. Z całej siły. I wierzę, że przyjdzie dzień, gdy świat zobaczy Ciebie taką, jak z tego zdjęcia. Piękną, silną i zwycięską. To będzie chwila, gdy sama zrozumiesz, że PRZETRWAŁAŚ.

Post udostępniony przez Joanna Racewicz (@joannaracewicz)

Najlepsze newsy dnia:

  1. Potrzebujesz gotówki? Istnieją dwa banalne sposoby, żeby szybko ją zdobyć
  2. Będzie NOWE 500 PLUS! Dostaną zarabiający poniżej 6 tys. złotych
  3. Uwielbiana gwiazda przez lata ukrywała straszliwą chorobę. Ślady na ciele zasłaniała makijażem, teraz choroba zaatakowała jej twarz [ZDJĘCIA]
  4. Gdzie jest grób Witolda Pyrkosza? Wiele osób może się mocno zdziwić
  5. Sceny rozrywają serce. Na premierze filmu Anna Woźniak-Starak nagle zalała się łzami, chwilę później Agnieszka wpadła w rozpacz
  6. Pilne informacje TVN. Po 25 latach rozwiązano zagadkę jednego z najbardziej tajemniczych zaginięć w historii Polski

źródło: pudelek

Następny artykuł