Od śmierci Kotulanki jego życie to koszmar. Wawrzecki nie ma już siły

Od śmierci Kotulanki jego życie to koszmar. Wawrzecki nie ma już siły

20 lutego odeszła od nas lubiana i ceniona aktorka, Agnieszka Kotulanka. Od czasu śmierci aktorki, życie jej byłego partnera zamieniło się w prawdziwy koszmar. Paweł Wawrzecki nie ma już siły odpierać kolejnych zarzutów.

Kotulankę każdy z nas przynajmniej raz zobaczył na ekranie. Gwiazda wystąpiła w kilkunastu filmach i serialach. Najbardziej znaną z nich jednak pozostaje bezsprzecznie "Klan", w którym pojawiała się od pierwszego do 2472. odcinka. Postać Kotulanki, Krystyna Lubicz została uśmiercona i oczywiście nigdy więcej nie pojawiła się w scenariuszu, tak samo, jak aktorka. Z powodu ciężkiego alkoholizmu, w który popadła, nie mogła więcej występować dla TVP. Artystka podobno od zawsze lubiła wypić, lecz problem z uzależnieniem pojawił się dopiero po bolesnym dla niej rozstaniu z kolegą po fachu, Pawłem Wawrzeckim. Dziś aktor oskarżany jest o wywołanie u dawnej kochanki bólu, który doprowadził pośrednio do jej zgonu.

Agnieszka Kotulanka popadła w alkoholizm z powodu Wawrzeckiego?

Oboje artystów spotykać zaczęło się jeszcze, gdy Wawrzecki był mężem Barbary Winiarskiej. Oficjalnie potwierdzenie ich bliskiej relacji nadeszło dopiero po jej śmierci. Niedługo trwał jednak związek Kotulanki i Wawrzeckiego. Ostatecznie gwiazdor wybrał zamieszkałą za Oceanem bizneswoman, Izabelę Roman, z którą wziął ślub. Powodem takiego obrotu spraw była m.in. chęć lepszej opieki nad niepełnosprawną córką Anną. - Ostatecznie wybrał rodzinę i chore dziecko. Agnieszka od początku musiała wiedzieć, że Paweł rodziny nie zostawi. Żona potrzebowała jego wsparcia przy chorej córce, a on kocha małą nad życie - powiedziała w rozmowie z Pomponik.pl aktorka zatrudniona w tatrze Kwadrat. Śmierć Kotulanki była dla Wawrzeckiego ciosem, nie tylko dlatego, że niegdyś był z nią blisko związany. Wiele osób związanych z aktorką twierdziło, że za śmierć ich przyjaciół odpowiada właśnie on. Popierają swoje stanowisko faktem, że Agnieszka Kotulanka rozstanie bardzo przeżyła, a smutek topiła w alkoholu. Nawyk ten w końcu przerodził się w chorobę, z którą nigdy nie wygrała. Wawrzecki miał także zostać źle przyjęty na pogrzebie dawnej gwiazdy "Klanu". - Po rozstaniu była bardzo słaba psychicznie i zaczęła częściej zaglądać do kieliszka. Na planie była zgrana ekipa, każdy ją wspierał, ale ona nie chciała z nikim o tym rozmawiać. Zaczęła odcinać się od znajomych, coraz częściej przychodziła do pracy po alkoholu - wyznała "Super Expressowi" osoba pracująca na planie serialu. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



Najlepsze newsy dnia:

  1. Edyta Olszówka sięgnęła dna. Tragiczna historia aktorki
  2. Napad pod Sejmem! Brutalnie pobili człowieka
  3. M jak miłość: kolejna śmierć w serialu. Osieroci małą córeczkę
źródło: natemat.pl Następny artykuł