Kotulanka zmarła nagle. Została potraktowana obrzydliwie przez media

Kotulanka zmarła nagle. Została potraktowana obrzydliwie przez media Źródło: wikipedia.org/Paweł Matyka

Agnieszka Katulanka zmarła młodo i niespodziewanie. Wielka tragedia jednak nie przeszkodziła mediom w wypisywaniu na jej temat okropnych rzeczy, które jeszcze bardziej raniły pogrążonych w żałobie najbliższych aktorki. Dziś powinno im być wstyd za ówczesne słowa.

Agnieszka Kotulanka była wyjątkową aktorką obdarzoną rzadko spotykanym, mocnym głosem. Jej występy na scenie, niezależnie od tego, czy śpiewała, czy grała, robiły duże wrażenie na publiczności. Najwięcej fanów jednak zdobyła dzięki roli w serialu "Klan", gdzie przez wiele lat grała Krystynę Lubicz.

Powszechnie było wiadomo, że artystka cierpi z powodu alkoholizmu, dlatego gdy umarła, wiele osób uznało, że to wina uzależnienia. W mediach pojawiały się okropne artykuły dotyczące śmierci aktorki. Dziś ich autorzy mają powód do wstydu.

Media po śmierci aktorki nie były dla niej łaskawe. Strasznie ją potraktowano

Zaraz po śmierci serialowej Krystyny Lubicz zaczęto rozpisywać się na temat jej uzależnienia. Media wypominały jej wszystkie porażki, za jakie odpowiedzialne było uzależnienie aktorki, w tym utratę pracy. Wielokrotnie wspominano, jak odmawiała wszelkiej pomocy od swoich bliskich, którzy za wszelką cenę chcieli wyciągnąć artystkę z nałogu. 

Za przyczynę śmierci szybko uznano marskość wątroby wywołaną przed częste nadużywanie alkoholu. Wiele osób nie stroniło od obwiniania ją za własną śmierć, bowiem gdyby zdecydowała się iść na terapię lub odwyk, mogłaby uniknąć swojego losu. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Mało kto zdawał się pamiętać, że Agnieszka Kotulanka zaczęła walczyć z uzależnieniem. Powoli udawało jej się odchodzić od picia i zyskiwała wiarę, że jeszcze wszystko się w jej życiu ułoży. Nie zdążyła się o tym przekonać.

Agnieszka Kotulanka nie zmarła z powodu alkoholizmu. Straszne słowa po jej śmierci okazały się nieprawdziwe

Obrzydliwe słowa w mediach o jej chorobie alkoholowej i śmierci, jaką na nią sprowadziła, okazały się nie do końca zgodne z prawdą. Aktorka faktycznie była uzależniona, jednak to nie marskość wątroby była przyczyną śmierci.

Okazało się, że w tragicznym dniu Agnieszka Kotulanka skarżyła się na silny ból głowy. Nie przejęła się tym i obwiniła pogodę za złe samopoczucie. Pod jej mieszkaniem widziano podobno karetkę pogotowia. Zignorowanie tego objawu było tragiczne w skutkach dla gwiazdy TVP. 

- Rozmawiała z rodziną przez telefon, ale mówiła, że pewnie czuje się źle przez ciśnienie i pogodę. Zbagatelizowała ból głowy, bo myślała, że jej szybko przejdzie. W przeszłości miała już takie sytuacje, bo była meteopatką - zdradził informator.

Zbagatelizowany ból głowy był zwiastunem poważnego zagrożenia jej życia. Jak pokazała sekcja zwłok, artystka zmarła z powodu wylewu krwi do mózgu. Alkohol, wbrew powszechnej opinii panującej wówczas wśród dziennikarzy, nie był winny śmierci aktorki.

  1. Dorota Wellman umawiała się z dużo starszym chłopakiem. „To nie było dobrze widziane”
  2. Elżbieta Starostecka całkowicie zniknęła z show-biznesu. Co się dzieje z gwiazdą „Trędowatej”?
  3. Ogromna eksplozja bomby ukrytej w ziemniakach. Nie żyje co najmniej 16 osób, dziesiątki rannych
  4. Wstrząsające wyznanie Wiśniewskiego: "Mój syn zobaczył mnie pijanego leżącego w spaghetti"
  5. Są wyniki badań toksykologicznych zmarłej prezenterki TVP. Została otruta?!
  6. Anna Mucha pokazała swoje dwa duże wdzięki na imprezie. Zdjęcia wylądowały w sieci

Źródło: Fakt

Następny artykuł