Agnieszka Kotulanka prywatnie nieznana. Przez lata wzruszała i bawiła do łez pojawiając się na szklanym ekranie, jednak jaka była naprawdę? Nagła śmierć aktorki poruszyła miliony Polaków, którzy kibicowali jej na życiowych zakrętach. „Mimo wielu przeciwności zawsze starała się zachować uśmiech na twarzy” – wspominają artystkę znajomi i przyjaciele, odsłaniając jej prawdziwe oblicze. 

Agnieszka Kotulanka prywatnie była całkiem inną osobą. Zawsze uśmiechnięta ikona aktorstwa i dobrego stylu cierpiała w samotności. Po ukończeniu warszawskiej Szkoły Teatralnej zadebiutowała w 1980 r. występem w Teatrze Telewizji. Po nieprzeciętnej roli otrzymywała kolejne epizody, między innymi w serialu Jana Łomnickiego pod tytułem „Dom”.

Ze sławą przychodziła coraz większa presja. W kuluarach od dawna mówiło się o jej sposobie radzenia sobie ze stresem.

– Często sięgała po alkohol. Z początku wydawało się to normalne. Każdemu zdarza się wypić – mówi jedna z osób, które w ostatnich chwilach były blisko znanej aktorki.

– Nikt z nas, nie przewidział tak dramatycznego zakończenia -dodaje zaraz przyjaciółka Kotulanki.

Agnieszka Kotulanka prywatnie nie miała szczęścia do mężczyzn

Często wspomina się jej męża Jacka Sas-Uhrynowskiego. Poznali się na studiach w PWST w Warszawie. Oboje aktorzy zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia.

– Chciałam silnej ręki, kogoś zdecydowanego, kto narzuca, wymaga, egzekwuje. Jest i było mi to potrzebne do przezwyciężania lęków, wahań, czasem histerii – opowiadała aktorka o swoim małżeństwie.

Niestety, jej mąż okazał się zbytnim lekkoduchem i utracjuszem. Szybko popadli w kłopoty finansowe. Fakt, że mężczyzna nie traktował Kotulanki poważnie obił się na jej stanie psychicznym. Mimo tego, że doczekali się razem dwójki dzieci (syna Michała i córki Katarzyny) ostatecznie zdecydowali się na rozwód. Para rozstała się po 12 latach małżeństwa.

Jej nieudany związek był ponoć odbiciem problemów domowych, wśród których się wychowała. Po latach wyszło na jaw, że jej ojciec miał również problemy alkoholowe. W domu rodzinnym nie zaznała miłości, którą tak silnie próbowała odnaleźć w czasie małżeństwa. Aktorka zdecydowała się nawet na wyjazd za mężem do Kanady, gdzie ten dostał propozycje pracy. To poświęcenie też niestety poszło na marne.

W 1997 r. dostała rolę w „Klanie”. Na planie poznała największą miłość swojego życia – Pawła Wawrzeckiego. Mówi się, że straciła dla niego głowę, mimo tego, że on był wtedy żonaty z Barbarą Winiarską. Niestety, po kilku latach i ten związek rozpadł się, pozostawiając Kotulankę samą i pogrążając ją jeszcze bardziej w nałogu.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GALERIĄ

Iga Lis "zasmakowała to, czego chciała". Dzieci gwiazd w wielkim świecie mody

Najważniejsze były dla niej dzieci

Wyjazd do Kanady nie był dobry dla jej kariery. Kiedy wróciła, producenci nie oferowali jej zbyt wielu ról w filmach i serialach. Zarobki w teatrze nie pozwalały jej związać końca z końcem. Żeby utrzymać małe dzieci, imała się różnych zajęć.

– Tak to jest w tym zawodzie. Raz się gra, raz nie. Agnieszka była bardzo dzielna, nigdy się nie poddawała – mówi dawna przyjaciółka z PWST Kotulanki.

– Najważniejsze były dla niej dzieci. Dla nich walczyła do końca – dodała znajoma.

Przed śmiercią córka zaproponowała jej pracę w swojej restauracji.

– Chciałam, żeby matka wyszła z nałogu i podreperowała domowy budżet – wspomina Katarzyna Sas-Uhrynowska.

– Odkąd przestała pracować w „Klanie” ledwo wystarczało jej pieniędzy. Nawet wtedy się nie poddawała – komentuje ostatnie lata zawodowej aktywności aktorki jeden z dalszych członków jej rodziny.

Agnieszka Kotulanka prywatnie: Taka jak dawniej

Przed śmiercią Kotulanki pojawiły się głosy, jakoby miała napisać książkę bazującą na jej wspomnieniach. Opisywałaby w niej swoją walkę z nałogiem i chęć wyjścia na prostą. Zachęcała ją do tego córka, która była dla matki wielkim wsparciem we wszystkich trudnościach.

– To dzięki Kasi rozpoczęła leczenie i zaczęła się częściej uśmiechać – mówią przyjaciele artystki.

– Przez chwilę była taka jak dawniej, wydawało się, że ją odzyskaliśmy – wspominali także znajomi gwiazdy.

Agnieszka Kotulanka odeszła 20 lutego 2018 roku. Nie tylko w branży podziwiano jej niezwykły talent i wdzięk. Na zawsze pozostaną w nas wspomnienia jej niezwykłych ról, ale także piękny uśmiech, którym obdarowywała wszystkich dookoła.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przygnębiający widok. Tak wygląda grób Agnieszki Kotulanki po święcie zmarłych
  2. Wcale NIE przez chorobę alkoholową. Media kłamały na temat śmierci Kotulanki
  3. Od śmierci Kotulanki jego życie to koszmar. Wawrzecki nie ma już siły
  4. Znaki zodiaku o ognistym temperamencie. Kto ma diabełka za skórą?
  5. Znaki zodiaku i ich ukryte supermoce. Będziesz w SZOKU!

"Czterej pancerni i pies": Gdzie zniknęła Pola Raksa? Nieznany los gwiazdy

Zobacz również