Agnieszka Holland ostro skrytykowała Dudę na antenie TVN24. Reżyserka oceniła przemowę prezydenta, w której nazwał Unię Europejską „wyimaginowaną wspólnotą”. Dodała również, że jeśli takie głosy będą się wciąż pojawiać to likwidacja UE stanie się faktem, a to – według niej – może przyczynić się do wybuchu III wojny światowej.

Agnieszka Holland, polska reżyserka, podczas występu w „Faktach po Faktach” na antenie TVN24 odniosła się do wypowiedzi Andrzeja Dudy, który w Leżajsku nazwał UE „wyimaginowaną wspólnotą”. Prezydent w swojej wypowiedzi zaznaczył, że polski rząd powinien teraz przede wszystkim zająć się sprawami dotyczącymi naszego kraju, a nie sojuszami europejskimi, na które przyjdzie czas później.

– Uczynimy wszystko, żebyście państwo mieli przekonanie, że zrealizowano zobowiązania wyborcze, że ktoś wreszcie myślał o obywatelach, a nie tylko o swoich sprawach, czy jakiejś wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika. Wspólnota jest dla nas potrzebna tutaj w Polsce – powiedział prezydent.

Agnieszka Holland uderzyła w Dudę

– To są słowa haniebne, bardzo niemądre i bardzo szkodliwe – oceniła Holland.

– Ponieważ nikt rozsądny nie ma już żadnych złudzeń co do moralnej i intelektualnej klasy prezydenta i co do jego politycznego znaczenia, to kiedy sobie tak chlapie, jest to w sumie nie bardzo groźne. Gdyby natomiast się okazało, że jest wyrazicielem tego, czego chce władza, to znaczy obrzydzenia Polakom Unii Europejskiej i obrzydzenia Europejczykom Polski, to jest to straszliwie niebezpieczne – dodała reżyserka.

– Jeżeli nie będziemy należeć do dużej, lojalnej wspólnoty demokratycznej, to znajdziemy się w orbicie zupełnie innych wpływów. Wszystko, co teraz się dzieje, sprawia wrażenie, jak gdyby obecne władze, łącznie z Orbanem (…) dążyły do tego, żeby rozwalić stabilność, wspólnotę europejską i żeby kraje tak zwanego Trójmorza przesunąć na wschód – oceniła reżyserka.

Holland dodała również, że „jeżeli Europa ulegnie destrukcji, to trzecia wojna światowa jest czymś bardzo realnym”.

Holland o apelu Morawieckiego

Holland odniosła się także do apelu premiera Mateusza Morawieckiego o wspólne świętowanie stulecia niepodległości podczas marszu 11 listopada. Oceniła, że świętowanie razem nie jest możliwe, zarzucając władzom fałszywe intencje. Jak dodała, rząd próbuje budować wspólnotową narrację, a jednocześnie prokuratura umarza śledztwo w sprawie kobiet pobitych podczas ubiegłorocznego Marszu Niepodległości.

– To jest oczywiście kłamstwo. To jest udawanie, że jesteśmy tacy wspólnotowi, otwarci, chcemy wszystkich zjednoczyć pod biało-czerwoną flagą i wszystkich kochamy, a jednocześnie w tym samym czasie prokuratura umarza postępowanie wobec narodowców, którzy skopali, opluli i pobili grupę kobiet – oceniła reżyserka.

– To nie jest Marsz Niepodległości, to jest marsz narodowców – powiedziała.

– Pójście razem z narodowcami w marszu nie jest możliwe. Być może, gdybyśmy byli w stanie wojny, jakiejś wyższej konieczności, to różne takie opinie, podziały ideologiczne, czy merytoryczne mogą zostać zawieszone na czas jakiegoś wielkiego nieszczęścia, jakiejś wielkiej narodowej katastrofy – dodała.

  1. Jest coraz dziwniej. Nowe fakty ws. oszustwa Dudy w wyborach
  2. Właśnie ujawniono co naprawdę dzieje się w Pałacu! To koniec pary prezydenckiej?
  3. Media dotarły do kulis. Agata Duda nie czuje się najlepiej w Pałacu

Andrzej Duda rządzi już trzy lata. Te MEMY najlepiej podsumowują ten okres!

Agata Duda ma swoje sekrety. 10 faktów z jej życia, którymi się nie chwali [ZDJĘCIA]

Zobacz również