Agentka PiS zdemaskowana! Jej potrójna tożsamość właśnie wyszła na jaw

Agentka PiS zdemaskowana! Jej potrójna tożsamość właśnie wyszła na jaw

Ma jedną twarz i głos, lecz trzy różne imiona i nazwiska. Ta tajemnicza osoba pojawia się w mediach dość często, lecz internauci dopiero teraz ją rozpoznali i są zaskoczeni. Sprawa wygląda jak w "Archiwum X". Tajna agentka PiS została zdemaskowana!

Zazwyczaj pojawia się w prorządowych mediach jako ekspertka, która rozprawia na różne tematy. Jedna twarz, chociaż ma wiele imion i nazwisk. Raz jest blogerką, później członkinią Klubu "Gazety Polskiej" w Paryżu, a następnie przedstawiają ją jako obrończynię krzyża. Tajna agentka Prawa i Sprawiedliwości mówi, kim jest. Możemy ją spotkać pod trzema różnymi postaciami: Anita Zapłatka, Anita Zapładka, Magdalena Bąk. Każda z nich jak się okazuje to ta sama osoba. Sprawa dość tajemnicza. Internauci mają jednak czujne oko i wypatrzyli, że coś jest nie tak. W rozmowie z naTemat Anita Zapłatka wyjaśnia, skąd się wzięły te różnice.

Inaczej w TVP, inaczej w TV Republika

Najpierw zauważamy ją w TVP, kiedy to głośna była sprawa o krzyż na pomniku Jana Pawła II we Francji. Wtedy agentka pojawia się jako Anita Zapładka z Komitetu Obrony Pomników Jana Pawła II. Ma na sobie biało-czerwoną pelerynkę z orłem na piersi, dokładnie taką samą, jaką miał prezes PiS podczas wycieczki w góry. Wypowiadała się wtedy dla TVP. Jak twierdzi, przekręcono jej nazwisko, gdy się wypowiadała. Pani Anita jest bardzo mocno zaangażowana w obronę krzyża. ZOBACZ TAKŻE: PIS WŁAŚNIE WYROLOWAŁ DUDĘ! OŚMIESZONY JAK DZIECKO Następnym razem można było ją zobaczyć w "Telewizji Republika". Kobieta, która ma dokładnie tę samą fryzurę i okulary przedstawiona jest jako Magdalena Bąk, blogerka mieszkająca na stałe we Francji. Tutaj również broniła krzyża i opowiadała o francuzach zmęczonych Unią Europejską. Dla tej samej stacji w 2015 roku agentka wypowiadała się o zamachach. Wtedy była już jako Anita Zapłatka.

Sprawa jak z "Archiwum X"

Ta kobieta nie jedno ma imię. Sprawa wygląda jak z "Archiwum X". Przez dłuższy czas nikt się nie dopatrzył, że ta kobieta przedstawiana pod trzema różnymi imionami jest w rzeczywistości tą samą osobą. Czujne oko internautów w końcu ją jednak wypatrzyło. Kobieta przyznaje się, jak jest naprawdę. ZOBACZ TAKŻE: SŁUŻBY WCHODZĄ DO MINISTERSTWA PIS! BĘDZIE LIKWIDACJA - Konto na Twitterze założyłam lata temu. Mam dwa imiona i mam również nazwisko panieńskie. Rzeczywiście jestem Anita, Magdalena, Agnieszka Zapłatka, z domu Bąk. To jest moje rodowe nazwisko. A Twitter to medium społecznościowe, gdzie ludzie mają prawo do używania bardzo różnych nazw. Nie widzę zgrzytu, że użyłam drugiego imienia i nazwiska rodowego – mówi Anita Zapłatka. Źródło: natemat.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News