Oburzający trik agencji nieruchomości. Zostawiają na drzwiach mieszkań niepokojące wiadomości

Oburzający trik agencji nieruchomości. Zostawiają na drzwiach mieszkań niepokojące wiadomości Źródło: Pixabay/PhotoMIX-Company

Agencja nieruchomości stresuje ludzi, zostawiając niepokojące notatki w drzwiach ich mieszkań. To oburzający trik, który wprowadza w konsternację wszystkich mieszkańców.

Agencja nieruchomości zestresowała mieszkankę warszawskiego Mokotowa. Pracownik zostawił na drzwiach jej mieszkania niepokojącą notkę. Kobieta spodziewała się najgorszego, gdy wybierała numer kontaktowy, zostawiony na karteczce. Gdy usłyszała, o co dokładnie chodzi, z jednej strony poczuła ulgę, z drugiej - złość. Oburzający trik agencji nie mieści się w głowie. 

Agencja nieruchomości zostawia niepokojące notki. Można się przestraszyć

Historię opisał portal Metrowaszawa.gazeta.pl, do którego zgłosiła się pani Ewa, by nagłośnić sprawę. Być może uspokoi ona innych ludzi, którzy na swoich drzwiach także znaleźli odręczne, budzące niepokój notatki. Jak się okazuje, nie musi ona oznaczać tragedii - to po prostu sprytny trik pracowników biur prowadzących sprzedaż nieruchomości.

Gdy pani Ewa wróciła do swojego mieszkania, zobaczyła, że do drzwi przyklejona jest karteczka z napisaną odręcznie wiadomością. Rzecz wyglądała poważnie. Treść notki brzmiała: "Nie zastałem nikogo w mieszkaniu. Proszę o pilny kontakt". Niżej podano numer telefonu. Kobieta przyznaje, że przestraszyła się - sądziła, że coś stało się w jej mieszkaniu, a przez głowę przeszły jej dziesiątki najgorszych scenariuszy.

Ciężko się zresztą dziwić - taka forma kontaktu sugeruje, że nadawca był naprawdę zdesperowany. Użyte w treści słowo "pilne" także podnosi powagę sytuacji. Nic dziwnego, że adresat takiej wiadomości może się zestresować i obawiać najgorszego, prawda jest jednak zaskakująca.

Pracownik szuka kontaktu. Nadużycie słowa "pilne"

Pani Ewa natychmiast skontaktowała się z nadawcą wiadomości. Okazało się, że numer wpisany na kartce należy do pracownika ogólnopolskiej agencji nieruchomości. Wytłumaczył on, że firma poszukuje nowych klientów i "pilna" sprawa dotyczyła rozmowy o ewentualnej współpracy, co rozwścieczyło kobietę do tego stopnia, że nagłośniła całą sprawę. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Powiedziałam mu, że zostawianie w drzwiach takich kartek z napisem „pilne” i wykrzyknikiem jest dla mieszkańców bardzo stresujące i nie powinni tego robić. Pan odpowiedział mi tylko, że sprawa jest pilna, bo ich klienci pilnie szukają mieszkania - wyjaśnia oburzona pani Ewa.

Agencja nieruchomości wyjaśniła jej też, że zostawianie tego typu notek to sposób na pozyskiwanie klientów. W ten sposób firma chce dotrzeć do jak największej liczby ludzi.

Wydaje się, że tego typu praktyki przynoszą same negatywne efekty. Nawet jeśli agencja odbiera wiele telefonów od zaniepokojonych tajemniczymi notatkami mieszkańców, to raczej niewielu z nich przyjmuje wyjaśnienia ze spokojem, decydując się jeszcze na dalszą współpracę. 

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Co się dzieje z Barbarą Kurdej-Szatan? Wyrzucono ją aż z TRZECH programów! Jej komentarz ścina z nóg
  2. Nie żyje najstarsza kobieta na świecie! Miała 116 lat. Jej przepis na długowieczność jest tak SZOKUJĄCY, że niewielu by się na to zdecydowało
  3. Tragiczne informacje TVN z samego rana. Nie żyje 39 osób
  4. Niemal nikt o tym nie wie. Anna Przybylska nie spoczywa sama, została pochowana w cudzym grobie
  5. Alert pogodowy z samego rana! W Polskę uderzą zapowiadane od dawna, potężne nawałnice
  6. Ujawniono nowy motyw zabójstwa 10-letniej Kristiny. Aż odbiera mowę
  7. Żałobne informacje TVP. Niestety, zmarł

Źródło: Popularne

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News