Agata Duda "przepadła" podczas Marszu Niepodległości. Burza na całą Polskę

Agata Duda "przepadła" podczas Marszu Niepodległości. Burza na całą Polskę

Agata Duda towarzyszyła swojemu małżonkowi podczas  obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Para prezydencka uświetniła swoją obecnością wszystkie najważniejsze uroczystości państwowe. Najwięcej kontrowersji wzbudził ich udział w Marszu Niepodległości. 

Agata Duda bardzo rzadko zabiera głos w kluczowych sprawach dla państwa. Pomijając ostatnie orędzie prezydenckie, w którym przekazała Polakom kilka słów, jej aktywność ogranicza się najczęściej do figurowania przy boku małżonka. Pary prezydenckiej oczywiście nie mogło zabraknąć wczoraj w Warszawie, gdzie kulminacyjnym punktem obchodów Święta Niepodległości był marsz zorganizowany pod honorowym patronatem prezydenta RP.

Neofaszyści na Marszu Niepodległości

Tegoroczny przemarsz ulicami stolicy był przyczyną wielkiego zamieszania już na kilka dni przed jedenastym listopada. W pierwszej kolejności Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała decyzję o zakazie marszu, argumentując to kwestiami bezpieczeństwa i zamieszkami z poprzednich lat. Jeszcze zanim sąd uchylił jej postanowienie, do gry wkroczyły władze państwowe, które zadeklarowały, że przejmą organizacje marszu i obejmą go patronatem. Wzbudziło to wielkie oburzenie wielu polaków, gdyż z wydarzeniem corocznie związane są takie organizacje jak Młodzież Wszechpolska i Obóz Radykalno-Narodowy. Ostatecznie marsz się odbył i nie zabrakło na nim zagranicznych gości. Niestety, nie chodziło tu o wysokich rangą polityków międzynarodowych. Na specjalne zaproszenie ONR-u do Warszawy przyjechali włoscy neofaszyści z organizacji Forza Nuova.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Wspólnie z przyjaciółmi z Forza Nuova przygotowujemy naszą kolumnę – taką informację jeszcze przed wymarszem zamieścił ONR na swoim Twitterze. Oczywiście goście z zagranicy nie omieszkali przywieźć ze sobą swoich flag i emblematów, które powiewały między biało-czerwonymi sztandarami. W takim anturażu wystąpiły najważniejsze osoby w państwie.

Agata Duda z prezydentem u boku włoskich neofaszystów

Na czele marszu stanął oczywiście Andrzej Duda, który otworzył go uroczystą przemową. Nie brakowało ciepłych i krzepkich słów odnośnie tak ważnej kwestii jak niepodległość. Pani prezydentowa obdarzała go szerokim uśmiechem. Szkoda, że do śmiechu nie było wielu Polakom. Agata Duda nie robiła sobie nic z tego, że takie organizacje pojawiły się na najważniejszym święcie w naszym kraju. Nic również nie wiadomo o tym, żeby podejmowała jakiekolwiek próby przekonania swojego męża, aby rozważył zmianę formuły marszu. Wielu obserwatorów podkreśla, że niepokój budzi również to, jak para prezydencka udawała, że w zaistniałej sytuacji nie ma nic złego. Jednak w najgorętszym momencie całego pochodu Agata Duda nieoczekiwanie gdzieś zniknęła i pozostawiła swojego męża samego. Taka postawa pierwszej damy sugeruje nie tylko bierność, ale i hipokryzję. Skoro nie było żadnego niebezpieczeństwa związanego z pochodem, dlaczego Agata Duda tak szybko zniknęła z pola widzenia?
ZOBACZ TAKŻE
  1. Donald Tusk załamany. Śmierć bliskiej osoby odebrała mu radość życia 
  2. Nietypowe informacje o Marcie Kaczyńskiej. Mało która Polka jest do tego zdolna 
  3. Oszaleli? Dziwaczne zachcianki kancelarii Dudy, na to idą nasze pieniądze 
  4. Znaki zodiaku i ich największe problemy. Jak je naprawić?
źródło: relacja z Marszu Niepodległości Następny artykuł